Musze do tego się ustosunkowac, mo Markus ma 100% racji ale nie pisze o wszystkim
Markus napisał(a):

|
Najpierw powiedzmy sobie jedno wyraźnie: W Polsce nie ma obecnie lepszych trenerów od Skorży (być może jedynie nieosiągalny Smuda). W efekcie, jakakolwiek zmiana na stanowisku trenera miałaby sens jedynie wowczas, gdyby w jego miejsce Cupiał zainwestował w coacha z zagranicy z jakimiś sensownymi wynikami.
|
Dokładnie tak.
Skorża jest swietnym trenerem.
Skorża ustawia bardzo dobrze druzynę
Niestety czego Markus nie dodał: Skorża nie ma wykonawców do taktyki, która jako jedyna moze przynieść sukcesy nie tylko w Polsce ale w Europie.
Zaangażowanie nawet Mourinho nic nie da z tymi grajkami
Dlaczego? Bedzie dalej...
Markus napisał(a):

Najśmieszniejsze, że mieliśmy już takiego odpowiedniego trenera do długofalowej pracy, ale zarządowi brakło jaj, by wesprzeć go przeciw leniom z zespołu - tym kimś był Petrescu.
Bo jakiekolwiek trwałe zmiany w profesjonaliźmie polskich piłkarzy muszą zacząć się od wymuszania zmian w ich mentalności. Do tego Petrescu się nadawał, Skorży tutaj brakuje charyzmy, odwagi i zdecydowania.
|
To prawda, ale tylko częsciowa.
Bład w rozumowaniu Markusa znajduje sie w tym miejscu, gdzie kolega Markus wierzy, ze można wymusic na dziś zmiany w mentalności polskich piłkarzy.
Nie można.
I to wiąze sie z tym, co wyżej. Skorża nie ma wykonawców do swoich pomysłow na styl Wisły, bo polscy kopacze w swej większości nie mają mentalności piłkarzy, albo ich umiejętności.
Markus napisał(a):

|
Obecny problem Wisły polega na tym, że chcąc unikać kolejnych Lewadii klub i drużyna powinna eliminować coraz więcej kompromitujjących, nieprofesjonalnych i zaściankowych błędów tak w grze, jak i w całej strukturze funkcjonowania klubu. Minusów powinno wszędzie ubywać, a przybywać plusów, by przynajmniej nie zostawać coraz bardziej w tyle za europejską i światową piłką. Niestety, u nas Wisła i cała liga nie eliminuje tych braków, nie czyni postępów, tylko wręcz przeciwnie - stare patologie i choroby trzymają się mocno, rodząc jedynie kolejne, coraz bardziej cofające nas w rozwoju.
|
Kolejny raz racja, Markusie. Dlaczego jednka nie dodasz, że eliminowanie w polskich drużynach tych nieprofesjonalnych i zaściankowych błędow to pozbywanie sie polskich przeplacanych KOPACZY i gwiazdek i inwestowanie w PIŁKARZY takich jak Marcelo, Alvarez, Kirm (dalej także Diaz czy Jirsak, chociaż w mneijszym stopniu)?
Polska mentalność nie doprowadzi Łobodzińskich, Ćwielongów, ba... Brożków do wyeliminowania tych błędów, które streszczają się w pojęciach: nonszalancji, minimalizmu, gry na albi
Markus napisał(a):

|
Tym samym wkrótce naprawdę już nie tylko Cypr, ale nawet i Estonia, Gruzja, Czeczenia itd, itp. (np: taki Tarek Grozny lałby u nas w lidze wszystkich po kolei), będą poza naszym zasiegiem. Nie tylko Wisły.
|
Błędem zarządy bylo pozbycie się profesjonalisty Dana i nie danie mu szansy poprzez wsparcie w konflikcie z kopaczami. Dan w Rumunii powyrzucał (posprzedawał) minimalistów i za te pieniądze zakupił piłkarzy, którzy potrafią przyjąc piłkę tak, że nie odskakuje na kilka metrów i potrafią prosto tę piłkę kopnąć, a przy tym chcą to robić.
Tego samego potrzebuje na dziś Skorża: potrzebuje wsparcia klubu w dostosowaniu składu do celow i obranego stylu gry w Wiśle.
Drużyna na dzisiaj musi byc budowana wokół Marcelo, Alvareza, Kirma (w dalszym planie: Diaza, Jirsaka, Sobola i Głowy). W składzie moga zmieścic sie jeszcze Małecki (pod warunkiem zaangażowania się w cięzką pracę) i mam nadzieję, że Garguła z Boguskim (ale to na razie zgadywanki).
Reszta nie jest w stanie zmienić swojej mentalności i nawet Skorża jako trener nie jest w stanie tego zmienić.
W tym kontekście nie mogę zgodzic sie z tym co napisał morgens
morgens napisał(a):
|
Do jasnej cholery, Skorża jest ich trenerem! Jest za nich odpowiedzialny! Za ich wytrenowanie, za ich motorykę, za ich zachowanie na boisku, za to, że nie potrafią bramek zdobywać! Że nie nauczy Małeckiego, jak się odrywać od obrońcy a Piotrkowi jak nie spać na boisku!
|
Niestety, tego już ich Skorża nie nauczy.
Nie nauczy ich przede wszystkim wykorzystywania tego, czego ćwiczą na treningach.
Nie nauczy ich chęci i zaangażowania.
Nie nauczy ich ambicji i maksymalizmu.
Wbrew moim narzekaniom (przy każdym prawie meczu Wisły w tym sezonie) na styl gry Wisły, widzę, co robi Skorża. Widzę zmiane stylu (niestety w powijakach, bo wykonawcom... się nie chce).
Skorża robi dobrą robotę - uczy wiślaków piłki nowoczesnej, wdraża i wpaja styl jakim grają dziś najlepsi w Europie. Niestety wygląda to żałosnie w przypadku amatorów jakimi jest wiekszośc naszych piłkarzy.
Dlatego ciekaw jestem co tak naprawdę Skorża ustalił z nadprezesem w sparwie nowego stylu zarządzania imenedżerki.
Mam nadzieję, że Skorża razem z Cupiałem mają pomysł na rozpoczęcie od zimy gruntownej rewolucji w Wisle w perpsektywie gry na nowym stadionie od lata. Takiej rewolucji, która przyczyni się do tego, ze zamiast kopaczy chowających się na boisku, uciekających od zaangażowania, nie wychodzacych na pozycję, nie szukających gry, minimalistycznych i nonszalanckich, popełniajacych amatorskie, zaściankowe błędy, spędzajacyh po treningach i meczach czas w Cieniu czy Franticu zamiast na słowni czy na boisku, że zamiast tych kopaczy będziemy mieli w składzie, może nie gwiazdy (na te nas nie stać) ale solidnych piłkarzy z zagranicy, ktorzy jak w ekipie Dana ćwiczą po treningach, nie włóczą się po knajpach,itd.
Kiedyś wkleiłem w temacie "Byli piłkarze...." tekst z prasy rumuńskiej o tym jak pracuje się w Unirii, jak piłakrze zostają po treningach, jak po meczu zamiast do knajpy udają się na odnowę boilogiczną, jak uczestnicza w zajęciach przez cały dzień, nawet piłkarze kontuzjowani.
Dlatego Markusie, mamy dobrego trenera, dajmy mu tylko dobry materiał/
Mam tez nadzieję, że pobyt Cupiała na stadionie podczas meczu z Legią pomógł mu w uświadomieniu, że już nie zmiana trenera jak w przypadku Dana, ale zmiana kilku słabych ogniw w drużynie i pozostawienie w tym wolnej ręki trenerowi menedżerowi, może podnieśc grę Wisły na wyższy poziom.
Bo ostatni mecz przegraliśmy w głowach, w nieumiejętnosci przeniesienia tego, czego uczymy się na treningach , na sytuacje na boisku podczas meczu.
Jak napisałem w temacie pomeczowym, głownym grzechem Wisły było to, co kiedyś Kasper podsumowywał:
"Wszyscy stoją i czekaja nie wiadomo na co..."
Nie stali tylko Marcelo, Kirm i Alvarez.... a to za mało
GBO napisał(a):

Mam pytanie do wszystkich tych co piszą że Skorża to dobry trener. W dzisiejszym Meczu Ruch rozjechał Jagielonię 5:2 ( przy naszym wymęczonym 1:0 ale ja nie o tym ). Dwie bramki dla Ruchu strzelił Andrzej Niedzielan. Powiedzcie mi wszyscy gorliwi obrońcy jak to jest że u nas zawodnik jest kompletnie bez formy i gra jak w B-kalsie a pod wodzą innego trenera nagle okazuje się że potrafi strzelać bramki i stanowić o sile ofensywnej zespołu? ( zdobył 6 bramek i wyprzedził obu naszych napadziorów ).
Co to Jirsaka to założę się że sytuacja była by identyczna jak z Niedzielanem i po przejściu do innego klubu nagle okazałoby się że to świetny rozgrywający.
W ostatnich meczach można zobaczyć co najmniej kilka(naście) bardzo dobrych podań Jirsaka ( zarówno tych "ostatnich" jak i "kluczowych" ) i tylko kompletna indolencja naszej ofensywy powoduje że figurują tylko jako podania celne. A potem niektórym wydaje się że Tomas biega po boisku bez celu.
|
proste... napisałem wyżej.
W Ruchu cała drużyna gra, zawodnicy pokzaują się do gry a nie chowają za przeciwnikeim.
W takiej sytuacji, kiedy są jakieś minimalne umiejętnosci, zdobywa się bramki.
Dopóki wiślacy będą uciekali od pilki i zaangożowania to nic się nie zmieni. Bedziemy pokonywali ogórków i przegrywali ze średniakami.
Oczywiście, Jirsak w innym klubie będzie świetnym rozgrywającym ale nie dlatego, ze tam będzie inny trener, lecz tylko wtedy gdy będzie grał z kolegami, ktorzy będa pokazywali się do gry a nie chowali jak w meczu z Legią Brożek, Lobo, Ćwielong, Cantoro, nawet Diaz...
To nie wina ternera. Pewnej mentalnosci się nie przeskoczy.