Wyświetl pojedynczy post
kot
Senior Member
 
 
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2731
Stary 08.11.2009, 19:45
Uważam, że od lat największym mankamentem Wisły jest minimalizm i nonszalancja. Doświadczyło to wielu trenerów i piłkarzy Wisły. Trener, który podejmuje się próby zerwania z tą tragiczną manierą Wisły, jest z niej usuwany przez piłkarzy. Dlatego Wisła w pucharach zalicza kompromitacje, gdyż piłkarze nie są nauczeni gry przez 90 minut na pełnych obrotach. W lidze w roku Wisła gra najwyżej kilka meczów z pełnym zaangażowaniem i determinacją a resztę przechodzi obok, zadawalając się minimalnym zwycięstwem i nerwowymi końcówkami takich meczów.

Wadą Wisły obecnej, jest brak skutecznej ofensywy, wynikający z nadmiernej statyczności ataku pozycyjnego i kompletnego braku zaskoczenia przeciwnika błyskawicznym kontratakiem. Nie ma ruchu bez piłki i szukania wolnej pozycji boiskowej tzw. urywania się przeciwnikowi. Do tego jest potrzebne szybsze tempo rozgrywania piłki i nadążania za tym tempem kilku piłkarzy ofenswnych jednocześnie, gdy którkolwiek z nich otrzymuje piłkę do przodu, aby ten z piłką nie był osamotniony i musiał czekać na resztę. Druga sprawa to żenujące wręcz braki z dokładnością w przyjmowaniu i podawaniu czy strzelaniu piłką. Brak ruchu i dokładności to największy grzech Wisły. Nikt nie wymaga wirtuozerii w grze piłką ale nikt nie powinien akceptować całkowitego zaniku w panowaniu nad piłką. No a brak ruchu to już skaza pierworodna dla obiboków i wynika całkowicie z winy trenera, że toleruje takie zachowania. Warto brać przykład z profesjonalisty Marcelo, młodego piłkarza, który dba o swój rozwój nie tylko pod okiem trenera i dlatego na boisku ma siły zasuwać od bramki do bramki z determinacją nakazującą mu być skutecznym tak w obronie, jak i w ataku, gdzie jego zdecydowanie i umiejętności pozwalają mu na skuteczną grę w obu formacjach, zaś w ataku jego celem jest oddawanie strzałów, najlepiej celnych i skutecznych a nie ich unikanie, jak w przypadku wszystkich naszych piłkarzy ofensywnych. Polecałem wzorzec Marcelo trenerowi i piłkarzom, tuż po jego przybyciu do Wisły, ale do nikogo jego profesjonalna postawa nie dotarła. Dzisiaj Marcelo jest wyróżniajacym się piłkarzem całej ligi a nie tylko Wisły a polscy piłkarze Wisły szargają swoje nazwiska, borykając się ze stabilnością formy, podczas gdy Marcelo ma ją prawie zawsze na bardzo wysokim poziomie, który wzrasta z rundy na rundę. Gdyby wszyscy byli profesjonalistami, jak Marcelo, Wisła dzisiaj grałaby w grupie LM. Gdyby trener żądał od wszystkich postawy identycznej , jaką pokazuje naocznie Marcelo, w Wiśle nie byłoby obiboków i niechlujów oraz kolejnych kompromitacji w meczach dla Wisły szczególnie istotnych, gdyż wszystkie mecze takowymi by były.

Oto moje wnioski dla trenera i piłkarzy, które chciałbym, aby wisiały nie tylko w Wiślackiej szatni, ale trwale zafunkcjonowały w psychice i mentalnosci naszych piłkarzy i trenerów.

Minimalizm i nonszalancja = kunktatorstwo i niechlujstwo = brak profesjonalizmu i honoru


Każdy może przegrać, ale przegrać bez walki, to już nie każdy, zwłaszcza profesjonalista a Wiśle to się zdarza bardzo często ostatnio. Panowie Wiślaccy piłkarze polscy i trenerzy, najwyższy czas wydorośleć i dążyć do PROFESJONALIZMU, aby HONOR Wisły, jej kapitan nie musiał ratować eskapadami przez okno, ale na boisku. Macie przykład nawet u swoich klubowych partnerów zagranicznych i dołączcie do nich natychmiast, zanim zmiecie Was w otchłań niebytu piłkarskiego, nadchodzący do Polski, wiatr profesjonalnych zmian. Oby z Waszym udziałem, czego sobie i Wam życzę. Wisła to wielkie wyzwanie i nie ma w niej miejsca dla ludzi plujących kibicom Wisły w twarz i niegodnych podania im ręki
Ostatnio edytowane przez kot : 08.11.2009 o godz. 20:30.
Nie ma rzeczy niemożliwych.