|
Moim zdaniem korzystniejsze dla naszych drużyn byłoby, gdyby przeciwnik zakładał im w każdym meczu taki pressing jak w Wisła-Legia. Wtedy potrzeba byłaby taka, aby ci, którzy chcą być w czołówce znacznie podnieśli swój poziom rozgrywania piłki, a nie tylko gole po 3 podania na kontrach, albo bite piłki na pałę jak przeciwnik stoi w 10 na polu karnym. Skutkowałoby to mniejszym szokiem podczas konfrontacji z klubami z innych krajów. Oczywiście niektórzy tak grają, dłuższe serie zwycięstw zwykle łączą się z dobrą formą fizyczną i dzięki temu możliwością nakładania presji przez większość meczu na przeciwnika np teraz Bełchatów , a wcześniej Polonia. Jednak jak górka formy mija już nie jest tak różowo.
Daj se spokój lepiej, weź po jednym nalej...
|