Wyświetl pojedynczy post
Worcester
Senior Member
 
Od: 03.2007
Skąd: z trybun

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#724
Stary 08.11.2009, 18:23
Nie rozumiem dlaczego niektórzy z Was twierdzą, że nic się nie stało i należy cieszyć się tym co jest. Problemem nie jest przegrany mecz z Legią, ale styl w jakim doszło do tej porażki.

Pierwsza kwestia. Jeżeli w tak prestiżowym meczu na boisko wybiega 11 piłkarzy, którzy jak na polskie warunki zarabiają wielkie pieniądze, to chyba oczywistym jest, że kibice wymagają określonego poziomu zaangażowania i gry. Nie potrafię zrozumieć, dlaczego Paweł Brożek nie potrafi przyjąć piłki (odskakuje mu na kilka metrów). Brak formy? Brak formy może objawić się słabą motoryką, startem do piłki, ale na Boga nie złym przyjęciem. Nie potrafi mając piłkę przy nodze przebiec z nią kilku metrów. Brak profesjonalizmu, zaangażowania, woli walki. Nasi napastnicy potrafią tylko machać rękami do sędziego i nic poza tym.
Prawda jest taka, że przegraliśmy dwa mecze z głównymi rywalami w walce o tytuł. I nie jest to przypadek. Gramy słabo od początku, a wygrywamy tylko dlatego, że nasi dotychczasowi rywale grają większy piach. Na dwa mecze, w których piłkarze Wisły spotkali się z presingiem przeciwnika, dwa przegraliśmy. Smutne, ale prawdziwe. Nie ma żadnej progresji w naszej grze.
Inną kwestią jest osoba Macieja Skorży. Jak można na Mecz z Legią wyjść dwoma defensywnymi pomocnikami? Kto ma grę pociągnąć, skoro skrzydła nie działają? Gramy przez środek, często długą piłką nie do napastników, ale w ich kierunku. Może Choto minie się z piłką, może piłka trafi Brożka w głowę..może, może może. Grą rządzi jeden wielki przypadek. Nie było pomysłu jak zagrać z Legią, bo od początku sezonu go nie było. Prawdziwą drużynę z charakterem, w której grają PROFESJONALIŚCI ce..... to, że gdy prowadzi z Koroną 0:3, grając w przewadze dowozi wynik do końca albo podwyższa rezultat.. Minimalizm, minimalizm..
Naszemu trenerowi chyba jednak brakuje odwagi, żeby wprowadzić młodego chłopaka do zespołu. Dlaczego nie, skoro Łobodziński oddaje piłkę przeciwnikowi za darmo. Przecież gorzej już być nie może..trener nie podjąłby żadnego ryzyka. Taka zmiana mogłaby tylko poprawić jakość naszej gry.
W przeciwieństwie do poprzedniego sezonu mamy krótką ławkę. Warto poszperać w Młodej Ekstraklasie, wpuścić na boisko Leszczaka, Burlige, Ćwielonga. Jestem gorącym zwolennikiem posadzenia na ławce Małeckiego, Brożka, Łobodzińskiego, co jesdnak nie nastapi, bo to nasi "kluczowi" gracze. O zgrozo.
"O, jakże szybko nastrój prysnął wzniosły!
Albowiem w kraju tym zaczarowanym,
gdzie — jak w złej bajce — ludźmi rządzą osły,
jakież tu mogą być właściwie zmiany?
Tu tylko szpiclom coraz większe uszy
rosną, milicji — coraz dłuższe pałki,
i coraz bardziej pustka rośnie w duszy,
i coraz bardziej mózg się staje miałki.
Tu tylko może prosperować gnida,
cwaniak i k...a, łotr i donosiciel ."
Janusz Szpotański
Odpowiedz cytując