eye63 napisał(a):

Niezbyt celne dywagacje. Niedzielanowi z Wisły się również bardzo chciało, czemu nie raz dawał wyraz. Jemu potrzeba było przede wszystkim ogrania - zamiast niego szansę w kilku meczach pod rząd dostawał Beto.
Teraz to już takie usprawiedliwianie, dlaczego tak, a dlaczego nie inaczej. Można sobie pisać, że u nas nie miałby tyle miejsca, nie miałby tylu atutów. A mi się wydawało, że facet papiery na granie ma, wystarczy tylko mu dać szansę - pisałem o tym wielokrotnie, to ktoś mówił, że w ME też nie pokazuje nic szczególnego.
Może teraz gdy pokazuje co znaczy w średnim zespole Ekstraklasy, który za nami jest zaledwie kilka punktów w tabeli, a równać się nie może z nami pod żadnym względem, niektórzy łaskawie przejrzą na oczy i powiedzą sobie szczerze - na własne życzenie straciliśmy dobrego zawodnika.
|
Musze przyznac racje, ze rzeczywiscie lepiej bylo dac szanse Niedzielanowi zamiast Beto, o ktorym niektorzy juz po pierwszych treningach i sparingach pisali, ze jest niecodzienna kloda i jedyna zalete jaka posiada (w oczach Skorzy) jest wzrost. Ale co do tego, ze Niedzielanowi z Wisly bardzo sie chcialo, trudno sie zgodzic majac w pamieci mecze, w ktorych jego obecnosc na boisku byla ciezko zauwazalna, a najczestsza czynnoscia przez niego wykonywana bylo odgrywanie pilki do tylu...
No chyba, ze sprawa jest bardziej zlozona i szkopul tkwi takze w systemie gry Skorzy, gdzie mozolny atak pozycyjny nie obejmuje zbytnio pojecia ruchu bez pilki, a neutralizacja poczynan przeciwnika bierze gore nad gra kombinacyjna, czy stwarzaniu przewagi ofensywnymi wejsciami ze skrzydel.