Eustachy napisał(a):

Ja mysle ze Niedzielanowi najbardziej pomogl wstrzas jakiego doznal odchodzac z Wisly, bo podstawowa roznica jest taka, ze temu Niedzielanowi z Wisly srednio sie chcialo, a temu z Ruchu chce sie bardzo.
Moze podobna metoda wstrzasu (np.pare minut w ME) pomoglaby Brozkowi, ale tylko pod warunkiem ze zima pojawillaby sie jakas alternatywa, bo w innym razie to jednak strzal we wlasne kolano.
|
Niezbyt celne dywagacje. Niedzielanowi z Wisły się również bardzo chciało, czemu nie raz dawał wyraz. Jemu potrzeba było przede wszystkim ogrania - zamiast niego szansę w kilku meczach pod rząd dostawał Beto.
Teraz to już takie usprawiedliwianie, dlaczego tak, a dlaczego nie inaczej. Można sobie pisać, że u nas nie miałby tyle miejsca, nie miałby tylu atutów. A mi się wydawało, że facet papiery na granie ma, wystarczy tylko mu dać szansę - pisałem o tym wielokrotnie, to ktoś mówił, że w ME też nie pokazuje nic szczególnego.
Może teraz gdy pokazuje co znaczy w średnim zespole Ekstraklasy, który za nami jest zaledwie kilka punktów w tabeli, a równać się nie może z nami pod żadnym względem, niektórzy łaskawie przejrzą na oczy i powiedzą sobie szczerze - na własne życzenie straciliśmy dobrego zawodnika.