|
Ja mysle ze Niedzielanowi najbardziej pomogl wstrzas jakiego doznal odchodzac z Wisly, bo podstawowa roznica jest taka, ze temu Niedzielanowi z Wisly srednio sie chcialo, a temu z Ruchu chce sie bardzo.
Moze podobna metoda wstrzasu (np.pare minut w ME) pomoglaby Brozkowi, ale tylko pod warunkiem ze zima pojawillaby sie jakas alternatywa, bo w innym razie to jednak strzal we wlasne kolano.
|