|
Panowie, bez przesady. Przeiceż ten mecz był fajny, bo....tak się gra w juniorach, i to młodszych. W juniorach starszych już się zaczyna grać pressingiem.
Widowisko fajne, bo Ruch i Jaga grają sobie podwórkową piłkę, bezkontaktową - zawodnicy po 2-3m od siebie więc piłka chodzi od nogi do nogi. Jak gra Ruch pod pressingiem, kiedy każdy ma na plecach przeciwnika widzieliśmy tydzień temu na Łazienkowskiej. Nie ma Ruchu!
W Ekstraklasie tylko 3 drużyny grają pressingiem: Wisła, Lech i Legia. Dlatego jak trafia taka Legia na Wisłę, to nic im nie wychodzi, bo się nawzajem klinczują. Potem przychodzi mecz z ogórkami, znów przeciwnicy 2-3m od siebie i zachwyty jakich to mamy następców Ronaldihno i jak ładnie piłka od nogi do nogi chodzi.
Takie mecze zaciemniają obraz sytuacji, potem przyjeżdżają do nas średniaki z zachodu i nic nie potrafimy grać bo jak tu się nauczyć grać pod pressingiem?! w 3 meczach w sezonie?!
....Głupota jest niezniszczalna i nieprzenikniona....
|