Wyświetl pojedynczy post
orzeu
Senior Member
 
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4091
Stary 07.11.2009, 20:42
Dla Marqa:

Samolot z Brukseli do Krakowa, Boeing 737. Klasa biznes polega tu na tym ze ma sie wiecej miejsca na nogi (bo to tylko pierwszy rzad - cale szesc siedzen), gazete za friko (Le Monde i Le Soir bodaj) i posilek jakis nieduzy (posilek dostepny rowniez w klasie ekonimcznej flex). Plus szybsza odprawa i dostep do sali vip na lotnisku. W samolocie nie ma nawet wyraznego rozdzielenia na biznes klase i reszte poza tabliczka. Lot z Brukseli do Krakowa trwa ok. 2 godzin. Roznica w cenie pomiedzy wyprostowanymi nogami i kanapka: biznes 450 euro, economy 67-85 euro. Zatem w obie strony w uproszczeniu mozna przyjac 900 euro - biznes, 150 - economy. Szesc razy. Kto normalny zaplaci szesc razy wiecej za taki przywilej? Pewnie nikt, chyba ze nie placi z wlasnej kieszeni.
Klase biznes w calosci stanowilo dwoch polskich europoslow, panowie Sonik i Migalski. Pozostali, w tym m.in. zepsuty Wasilewski, ktorego raczej stac i ktory ze wzgledu na kontuzje moglby sie pokusic na biznes klase "cierpiala" przez te dwie godziny ze zgietymi nogami.
Za wygode jakiegos hiperzacnego europosla placimy my wszyscy 750 euro * 4,2 = ponad 3000zl. Za jednego w jeden weekend, leci z dymem jedna srednia krajowa pensja. A podobno mamy kryzys, z ktorymi oni podobno walcza...
Jest ich 50. Zakladajac ze lataja do domu raz na miesiac (a na pewno robia to czesciej) wychodzi mi 2 miliony zlotych polskich rocznie za wyprostowane nogi i najdrozsza na swiecie gazete i kanapke.
Wiem ze maja na to budzet, wiem tez o innych ich bezsensownych wydatkach tak samo jak o tym ze wszystko maja praktycznie za darmo w Brukseli. Chodzi o zwykla przyzwoitosc i jaja ktoregokolwiek z tej bandy 50 i publiczna deklaracje "latam ekonomiczna bo to zadna roznica a za zaoszczedzone pieniadze zasponsoruje komputery w jakiejs szkole".
****a w ten weekend zakladajac ze tylko polowa z nich czmychnela na weekend do domu w powietrze ulecialo 80 tys zl

Aha, wyliczenia nalezy zaokraglic raczej w gore bo dobre polaczenie lotnicze z Bruksela ma tylko kilka miast, zatem taki posel z Lublina czy Bialegostoku pewnie leci z przesiadka bo nie mam zludzen ze znizylby sie do przejazdu pociagiem. No i poza tym przynajmniej teoretycznie powinni oni byc w Polsce raz w tygodniu na dyzurze w swoich biurach. Zatem mozna przemnozyc 2 miliony przez jakies cztery, piec.
A mamy 27 krajow z europoslami...
No i na koniec pytanie. Skad europoslowie wzieli sie w samoilocie o 10 rano, skoro obrady trwaja do popoludnia? Wpisali sie na liste zeby dostac diete za dzien i fru do domu, jak na slynnym filmiku na yt.
Ostatnio edytowane przez orzeu : 09.11.2009 o godz. 02:39.
WISŁA PANY !!