|
Powiem tak szczerze ze po Levadii jeszce myslałem ze to wypadek przy pracy i byle doczekac szansy rewanzu w pucharach w 2010 r.
Teraz jak tak ogarne te wszytkie mecze to obawiam sie ze Levadia to byl raczej relany stan tego co potrafimy bo to samo bylo z Amika i Legią.
Nie ma wiec zadnego postepu,kroku "na przod" .,a trener jak widac tez nie ma pomyslu na tą druzyne.Nie potrafimy grac z kims kto gra agresyniej niz Piast Gliwice i biega szybciej od Grzesia Podstawka.
Ja tu bron boze nie płacze tylko takie sa fakty ktore to przytoczyl Iq2 ....
bida i nędza
Ostatnio edytowane przez Wojtas : 07.11.2009 o godz. 19:20.
|