element napisał(a):

A skąd na dziś dzień ma wiedzieć?
Skończy się runda to muszą uporządkować wszystko na spokoju - milionowe straty przez grę w Sosnowcu / dochody itp.
|
Przede wszystkim - przez Levadię. Wystarczyło tylko przejść mistrza Estonii, a bylibyśmy na plusie.
element napisał(a):

|
Po czym również daj Boże przenosimy się na nowy stadion i można będzie powoli wychodzić na prostą.
|
Ja bym zaczął od nowego trenera, takiego który polską myśl szkoleniową zna co najwyżej z dowcipów (a najlepiej - w ogóle), za to wie jak funkcjonuje od wewnątrz profesjonalny klub piłkarski. Innymi słowy - kogoś spoza tego skansenu, kto nie przestraszy się "nazwisk" naszych "gwiazd".
Umówmy się - budowanie profesjonalnego klubu przez kogoś, kto fachu uczył się w Amice Wronki u boku Janasa jest skrajną głupotą. Tu nie chodzi nawet o gościa z nazwiskiem - jakiś młody trener z drugiej Bundesligi, albo trzeciej ligi holenderskiej wystarczy. Ktoś, kto ma
papiery poważnej futbolowej federacji, ma KNOW HOW i ambicję, aby się wybić. Skończmy z dotowaniem miejscowych niedouczonych szamanów, którzy futbolu uczyli się od ludzi żyjących w innej epoce. Starczy tych "sztabów" składających się z kolegów od kieliszka, starczy tej wiecznej amatorki.
Jak dla mnie - Skorża to porażka, ten człowiek nowych standardów na pewno nie wprowadzi. Ktoś, kto publicznie komplementuje Grzelaka jako świetnego środkowego napastnika wiedzącego "co zrobić z piłką" poza naszą ligę nie wyjdzie. Ktoś, kto klęka widząc w składzie rywala Iwańskiego, Peszko czy Chinyamę nie przygotuje zespołu na
walkę w europejskich pucharach. Dla mnie ten człowiek jest przegrany, możemy go utrzymywać tylko tak długo, jak długo będziemy zainteresowani utrzymaniem obecnego, żenującego poziomu. Innymi słowy - Skorża tak, ale tylko jako trener przejściowy. Wrócimy na swoje - zrobić uroczyste pożegnanie, wręczyć kwiaty, pamiątkowy zegarek oraz kartę Łobodzińskiego (jak się uda).