|
Dużo ludzi na forum mówi: "Zwolnić trenera." i podaje argumenty za tym rozwiązaniem: kompromitujące porażki w ważnych meczach, brak stylu zespołu i wiele innych błędów trenera Skorży. Z większością argumentów się zgadzam i gdyby ktoś przedstawił mi konkretną kandydaturę na trenera, który byłby lepszy (czyt. osiągał lepsze rezultaty) to sam bym był za zwolnieniem Macieja Skorży. Kandydatura musi być konkretna: nazwisko, narodowość, przebieg kariery (sukcesy).
Polscy kandydaci właściwie od razu odpadają. Smuda - pod którego wodzą większość zespołów w ostatnich 20 lat gra lepiej niż dotychczas(w tym Wisła Kraków), ale już trenuje kadrę. Lenczyk - też dobre CV, ale też już był w Wiśle za Cupiała i się nie sprawdził. Kasperczak - po wyczynach jego i Górnika jestem w stanie uwierzyć, że wtedy w UEFA grała jeszcze ekipa Smudy. Poźniej też miał porażki w stylu Levadii: Valarenga, Dinamo. Michniewicz - póki co taki sezonowiec. Szatałow, Fornalik - to samo. Ruch i Polonia B. to inne drużyny niż Wisła. Miały walczyć o utrzymanie, są w czołówce i teraz nie mają już żadnych ciśnień na wynik. Nie ma żadnej pewności, że sprawdzili by się w Wiśle. O Urbanie, czy Zielińskim nie wspominam, bo nikt mi nie powie że Legia czy Lech mają jakikolwiek styl. Wczoraj Legia w 2.połowie nie pokazała zupełnie nic oprócz wybijania piłki na oślep.
Natomiast zagraniczny trener to inna bajka. Trafił nam się taki Dan Petrescu i nie potrafiliśmy go docenić. Dlaczego? Bo było ciśnienie na wynik. Gdyby Dan został może by się coś zmieniło. Może byłby i styl i wyniki. Trafił nam się też Okuka i już tak miło nie było. I myślę, że takiego Petrescu znaleźć byłoby naprawdę ciężko.
Oczywiście, że Cupiał mógłby dać większą kasę i zatrudnić trenera z zachodu, może nie jakieś wielkie nazwisko, ale ktoś kto ma jakieś tam doświadczenie i choćby średnio znane nazwisko. Ale taki trenera zażyczy sobie od razu parę milionów euro na transfery, bo to jest na zachodzie normalne, a u nas wydanie 0,5 mln w czasie okna to już jest megatransfer.
Ostatecznie, w tej sytuacji ciężko jest zmienić trenera nie ryzykując ogromnych pieniędzy zagwaratować chociażby MP, nie mówiąc już o braku kompromitacji w pucharach.
Pozatym, uważam, że problemem są tutaj raczej piłkarze i to, że tak naprawdę zbyt wiele wymagamy. Bo porównajmy sobie piłkarzy Wisły Kasperczaka i Skorży. Przypomnijcie sobie tamtą Wisłę. Tam mamy na każdej pozycji lepszego zawodnika i o wiele szerszą ławkę rezerwowych. Kosa(Piotrek Brożek)-Szymek-Cantoro-Uche(Gorawski)-Żuraw-Franek(Kuźba) a teraz Kirm(do niedawna Zieńczuk)- Cantoro(6 lat później)- Diaz-Łobo-Brożek-Małecki i w rezerwie: Ćwielong, Jirsak. Jest jeszcze Garguła, ale on zacznie być w tym składzie na 100% na wiosne. No i Boguski, który znowu ma kontuzje.
Ze Skorżą na light wygramy ligę, ale póki nie zmienią się piłkarze to za rok będzie Levadia II i nie należy się na nic więcej nastawiać. Może awansujemy, może odpadniemy i nie będzie to megasensacją. Taki poziom polskiej piłki.
|