Eustachy napisał(a):

Najgorsze jest to, ze zlotousty kolega pilkarzy niby cos tam mowi o tym, ze niektorzy nie zdali egzaminu, ale obawiam sie, ze to tylko kolejne puste slowa i chocby mu skauci wynalezli z 5-ciu super pilkarzy, a zarzad podpisal z nimi umowy, to raczej w ciemno mozna zakladac, ze w podst.skladzie i tak bedzie wychodzil podajacy do rywala Lobodzinski razem z Brozkiem, dla ktorego normalne przyjecie pilki jest zadaniem praktycznie niewykonalnym, nie mowiac juz o oddaniu precyzyjnego strzalu.
Oczywiscie chcialbym sie mylic, bo mamy problem, ktory sie sam nie rozwiaze.
Krotkie unaocznienie "sily" ofensywnej zespolu Wisly Krakow na przykladzie meczow z zespolami posiadajacymi przyzwoita defensywe ; 2 x Levadia, Bytom, Lech, Legia = 5 spotkan - 2 gole. Majac na uwadze koszmarny i niespodziewany blad obroncy Levadii, a w zasadzie asyste jaka zaliczyl na sekunde przed gwizdkiem, zredukowalbym liczbe goli do jednego, strzelonego przez Cwielonga w koncowce meczu z Polonia po bledzie Skaby. Nie pozostaje wiec nic innego jak przytoczyc slowa Skorzy, ze cos lub ktos tutaj nie zdaje egzaminu. Nasz jedyny nominalny napastnik Brozek oddal w ww meczach cale dwa wyjatkowo nieudolne strzaly w kierunku bramki (z Levadia w rzeczywistosci nawet nie trafil w pilke po swietnym dograniu Kirma).
|
Eustachy
No a jaki z tego morał?
Wywalić Brożka? Skorżę?
Może jak będzie miał tych 5 piłkarzy i dalej forował Łobodzińskiego to wtedy należałoby się zastanowić nad Skorżą a teraz to jest "teoretyzowanie" i "wróżenie z fusów" bo na ławce pusto.
To tak jak narzekanie przez niektórych że "Skorża od 3 lat nic nie zrobił jako menadżer"... a chyba dopiero zimowe okienko będzie pierwszym po którym ocenimy "złotoustego przyjaciela piłkarzy". Ocenimy
po a nie
przed.
Pozdrawiam