Wyświetl pojedynczy post
kot
Senior Member
 
 
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#654
Stary 07.11.2009, 14:17
Nie mają racji kibice fanatyczni, twierdząc, że Wisły nie stać na lepszą grę. To nie jest tak, że nie wiadomo dlaczego nie mamy piłkarzy zdolnych podnieść poziom gry Wisły. Zgodzę się, że obecnych piłkarzy nie stać na więcej i przy nich puchary są niemożliwe. Nie zgodzę się, że Wisła jest skazana na polskich amatorskich piłkarzy, którzy zadowolą kibiców fanatycznych jednym meczem w którym zrobią wszystko aby wygrać z Cracovią, jako punktem odniesienia do HONORU. To za mało. Honor to coś więcej. Da się z Pasami to powinno się dać tak biegać i grać ze wszystkimi. W obecnych czasach i sytuacji Wisły, HONOREM jest profesjonalizm a nie minimalizm sprowadzający się do spełnienia szczytu marzeń kibiców fanatycznych, jakim jest skopać Cracovię. To za mało. Dwa razy w roku zagrać profesjonalnie przez przypadek czyli dla krakowskiej tradycji. Cupiał stworzył Wisłę nie tylko z tego powodu aby dokopać Pasom i nie spaść z ligii.

Cupiał zainwestował grube pieniądze aby być mistrzem kraju. Jego celem jest systematyczna gra w pucharach. Nie o ich finał, ale o wejście do grup pucharowych UEFA a zwłaszcza LM. To jest absolutnie osiągalne, co pokazują kluby zagraniczne o mniejszych od Wisły budżetach. Tylko, że z polskimi piłkarzami tego nie da się osiągnąć, gdyż nie są profesjonalistami. Nie mają HONORU. Bowiem obecnie dawnym HONOREM Reymana jest profesjonalizm, taki sam jaki w jego czasach funkcjonował pod jego pojęciem HONORU. Piłka od jego czasów stała się zawodowa i wymaga profesjonalizmu a nie zrywów poimprezowych typu 2 razy w roku dokopać Cracovii i jesteśmy w oczach fanatyków HONOROWI a Wisła walczy o mistrza a nie o spadek, jak przed Cupiałem, więc problemu być nie powinno.

element dobrze napisał, że odpadając z kolejną Levadią, możemy się narazić na upadek Wisły i zniechęcenie Cupiała do jego progu wytrzymałości. Czyli co ? . Lepiej nie wygrać mistrza i grać w pucharach z inną Levadią ? Czy może wcale nie grać o puchary ? Zgodzę się także z elementem, że jeśli do tego dojdzie, to wtedy jego filozofia kibicowania i pojmowania celów Wisły będzie obowiązywać. Bo bez kasy Cupiała, piłkarzy nie będzie stać na więcej, jak walkę o utrzymanie a punktem odniesienia do Honoru, będzie pokonanie dwa razy w roku Cracovii o ile ta będzie grać w tej samej lidze. Nie zawsze tak bywało. A jak Pasów zabraknie, to co będzie punktem odniesienia do HONORU ? Legia ? Amica ? Odra ? Itd. ?

Póki jednak Cupiał utrzymuje budżet Wisły na najwyższym poziomie od lat, to jego punktem odniesienia do Honoru jest profesjonalne granie w pucharach europejskich i pokonanie Legii czy innej Amici, które mają budżety i cele do Wisły podobne. Cracovia czy Levadia dla niego nie jest rywalem godnym miana punktu Honoru, gdyż mają mniejsze cele a przede wszystkim budżety. Czy można ograć Legię i Amicę oraz grać w pucharach przy naszym budżecie ? Tak można, ale przy piłkarzach na taki budżet zasługujących. Przy piłkarzach jak Reyman HONOROWYCH czyli PROFESJONALNYCH, mówiąc wspólczesnym językiem. Dla Legii czy Amici punktem HONORU nie jest ich lokalna Cracovia ale właśnie Wisła i dlatego amator Lewandowski czy Rzeźniczak wypruli sobie żyły aby ją pokonać a taki przykładowy Małecki sam przyznał, że na meczu był nieobecny czy Brożek uciekający ze wstydu przez okno z szatni pomeczowej przed dziennikarzami ( dobrze, że choć ma poczucie wstydu ). Oni swój punkt HONORU, identyczny jak kibiców fanatycznych, zademonstrują z Cracovią i będą sobie dopiero wtedy wypruwać żyły, tylko, że Cracovia to nie Legia czy Amica lub Levadia i jest to łatwiejszy punkt HONORU od tego Legii czy Amici, jakim dla nich jest Wisła. Ot, obecni rodzimi Wiślaccy piłkarze HONORU. Wiadomo też dlaczego nie mamy piłkarzy profesjonalnych. Tu nie ma niewiadomych, jak element twierdzi. Nie jesteśmy skazani na polskich amatorów z Papieżem i Białą Gwiazdą w tatułażach oraz jednoczesnym brakiem HONORU czyli PROFESJONALIZMU. Za piłkarzy Wisły jest przecież ktoś odpowiedzialny i wiemy kto nim jest.

Czy fanatyczni kibice, bez polskich amatorów przestaną kibicować Wiśle, jeśli okaże się, że obecnym Wiślackim odpowiednikiem Reymana jest piłkarz czarnoskóry lub inni zagraniczni, cechujący się profesjonalizmem czyli HONOREM ? Są lepsi i tańsi w obsłudze a na dodatek walczą za Wisłę jak Reyman. Wystarczy chcieć to zauważyć i zauważyć u siebie jako kibica, że niestety w obecnych pokoleniach polskich piłkarzy Reymanów prawie nie ma, za wyjątkiem wyjątków. Zagranicą jest ich od groma, tylko trzeba ich chcieć sprowadzić a nie szukać wymówki, że tam są wyłącznie tacy Beto czy Uche a nie Cleber czy Marcello i inni obecni Wiślacy zagraniczni. Czy musimy być skazani na tradycyjne polskie widzimisię naszych rodzimych amatorów bez HONORU ? Nie. Zależy to od pracowników Wisły odpowiedzialnych za kadrę Wisły. To oni decydują o tym , że sprowadzają droższych amatorów zamiast lepszych zawodowców, za te same wysokie pieniądze Cupiała. To oni odpowiadają, że nie potrafią pomnożyć kasy Cupiała czyli podnieść jej z boisk europejskich. To oni dosypują polskiego piasku w tryby zawodowej Wisły, bo są takimi samymi amatorami bez HONORU, jak i piłkarze, którzy ręka w rękę pozbywają się zagranicznych zawodowców z Wisły, takich jak Cleber czy Petrescu i wtedy nie słychać i nie widać tak wyraźnie, tego trzeszczącego w zagranicznych, zawodowych trybach Wisły, polskiego piasku. . To oni są zagrożeniem, że wreszcie Cupiał powie DOŚĆ i odda Wisłę fanatycznym kibicom aby ich lokalny punkt HONORU znowu obowiązywał w Wiśle. Bo kiedy ten polski piasek słychać i widać, to fanatyczni kibice także pomogą, bo jakoś tak dziwnie stoją po stronie tej samej filozofii co rodzimi piłkarze i trener, za wyjątkiem dwumeczu z Cracovią, gdzie wyjątkowo rzadają od nich profesjonalizmu czyli HONORU a co za tym idzie sukcesu, takiego samego sukcesu, jakiego oczekuje Cupiał, tylko w innej skali, bo mistrzowsko-pucharowej.

Każdy może przegrać, ale przegrać bez walki, to już nie każdy, zwłaszcza profesjonalista a Wiśle to się zdarza bardzo często ostatnio. Panowie Wiślaccy piłkarze polscy, najwyższy czas wydorośleć i dążyć do profesjonalizmu, aby HONOR Wisły, jej kapitan nie musiał ratować eskapadami przez okno, ale na boisku. Macie przykład nawet u swoich klubowych partnerów zagranicznych i dołączcie do nich natychmiast, zanim zmiecie Was w otchłań niebytu piłkarskiego, nadchodzący do Polski, wiatr profesjonalnych zmian. Oby z Waszym udziałem, czego sobie i Wam życzę
Ostatnio edytowane przez kot : 08.11.2009 o godz. 04:10.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
Odpowiedz cytując