|
Jest tylko jedna możliwość, która mogłaby zmienić lekceważący regres Wisły. Absolutnie nie są to kibice. Ani trener cudotwórca. Są to piłkarze a przede wszystkim możliwością tą jest Cupiał. W Legii i Amice zapowiedziano rewolucje kadrowe, jeśli kluby odpadną z walki o mistrza. W obydwu klubach postraszono trenerów i całe sztaby. Zapowiedziano czystki i zakupy piłkarzy lepszych. Legia zapowiedziała zimą ostre transfery a Walter to potwierdził, podobnie jak Rutkowski. Piłkarze przynajmniej zaczęli chcieć biegać. A w Wiśle Cupiał zapowiedział podwyżkę i przedłużenie Skorży a piłkarze wiedzą co to znaczy. Skorża będzie bez kasy na transfery i dlatego skromna w porównaniu do zakupu piłkarzy inwestycja w cudotwórcę, będzie jedyną, bo Wisły nie stać nawet na wysokie kontrakty dla sensownych darmowych piłkarzy. Czekać się będzie do lata na darmowego Nowaka, o ile starczy na jego pensje a ten nie dołączy do szacownego grona przyszłych i obecnych Wiślackich rekonwalescentów. Małecki skasował podwyżkę i przestał grać a nawet biegać i jest kolejnym identycznym przykładem bezmocy naszego klubu. Reszta kunktatorskich piłkarzy, nie mając konkurencji i wiedząc o jej nienadejściu z powodu biedy, jedzie po najmniejszej lini wysiłku oraz konsumuje wysokie pieniążki bezwstydnie i bez pardonu dla Wisły. A Skorża aby ograć kluby o wielokrotnie mniejszych budżetach, będzie prosił piłkarzy o zaangażowanie, kolejną metodą poszukiwania profesjonalizmu w jakiś nowych, integracyjnych miejscach rozrywkowych typu Cyrk na kólkach. Ot cała historia. Żadne tam inne tłumaczenia. Wystarczyłaby tylko prawdziwa konkurencja i świadomość nieuniknięcia drzwi za lekceważenie wszystkich i wszystkiego a Levadia, Legia i Amica z Wisłą nie miałyby czego szukać. A tak Legia już jest za rogiem a wiosną znacznie wzmocniona, prawdopodobnie nas wyprzedzi i być może Amica także, bo u nas transferami będą powracający po ciężkich kontuzjach piłkarze, którzy może formę odzyskają w kolejnym sezonie albo i w ogóle a w razie kontuzji jedynego gracza na danej pozycji, zastępuje ktoś z innej pozycji boiskowej .
Kpina z klubu w wydaniu Cupiała, szukającego co rok LM i jednocześnie napastnika od czasu duetu Żuraw/Franek i kpina z klubu w wykonaniu piłkarzy nie do ruszenia z powodu braku zastępców, gdyż zamiast wzmocnień, Skorża transferował osłabienia i nadal zapowiada polskie nazwiska.
Ps. EUREKA. Jest progres we wnioskach. Łobodziński w liczbie mnogiej doszedł wreszcie po tylu latach do wniosku, że trzeba się zabrać do pracy. Wkraczają do akcji Garguła i Boguski i trzeba się zabrać do roboty. Zrozumiał to nawet Małecki, który i tak jeszcze za dużo nie musi, bo znowu będzie miał za konkurenta Wojtka albo Pepe, których może rzeskoczyć na pół gwizdka wysiłku. Jakież to wszystko strasznie profesjonalne, pod warunkiem, że ambicji starczy na zawsze. Jeszcze Brożki nie mają konkurentów i dlatego poprawy póki co nie przewidują. Jopa i Ćwielonga już chyba nic nie rusza.
Ostatnio edytowane przez kot : 07.11.2009 o godz. 05:04.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|