Nie chodzi tu o dzisiejszy mecz lub ten z Lechem - to po prostu zaczyna układać się w logiczną układankę - strach i zanik umiejętności w meczu z każdym lepszym rywalem - asekuranctwo trenera - mecze przegrane co prawda minimalnie i z dobrym alibi - ale co z tego

?
A nic nie wk.... mnie dziś bardziej niż usłyszane przed chwilą gadki Ćwielonga i Skorży o tym, że liga bedzie atrakcyjniejsza....Ekstraklasa im przegrać kazała i premie za ożywienie ligi obiecała
