|
Sądzę, że krytyka trenera wynika w dużej mierze z nierealistycznych wymagań w stosunku do obecnej Wisły. Moim zdaniem ewidentną wtopę Skorża zaliczył tylko z Levadią. To był rywal, którego mogliśmy i powinniśmy byli pokonać. Przy obecnych kontuzjach mamy słabszą kadrę niż Lech i Legia, więc nie rozumiem skąd bierze się przekonanie, że Wisła musi ogrywać te zespoły. Nie musi, tylko może. Graliśmy z nimi wyrównane mecze i dopóki kontuzjowani zawodnicy nie dojdą do zdrowia nie ma co się łudzić, że będziemy w stanie zdominować Legie lub Lecha i powieźć z 3-0.
Przed sezonem patrząc na skład Wisły i biorąc poprawkę na to, że będziemy grać w Sosnowcu spodziewałem się, że raczej będziemy walczyć o grę w LE niż o mistrza. Sądzę, że jak na obecny potencjał zespołu i tak osiągamy dobre wyniki. Wątpię byśmy byli w stanie zatrudnić szkoleniowca, który radziłby sobie z tymi piłkarzami wyraźnie lepiej niż Skorża.
Niezależnie od tego kto będzie prowadził zespół przy pierwszej okazji (gdy tylko będziemy mieć jakieś pieniądze) musimy poszerzyć kadrę, by zwiększyć rywalizację w drużynie i zabezpieczyć się na wypadek kontuzji.
|