|
Przed sezonem nie liczono na wiele. Były wypowiedzi, że 4 miejsce na koniec będzie szczytem możliwości Wisły. Przedłużyły się kontuzje Bogusia i Guły, którzy wracają już do pełni sił. W gabinecie lekarskim zastąpili ich Sobol i Głowa, bez którego nasza obrona jest zerem. A my mamy lidera. I nie zmienia to faktu, że przegraliśmy z Lechem i Legią. To jest niezły rezultat jak na przejściowy sezon. Trener Skorża zmotywował chłopców do walki z outsiderami czego efektem jest brak wpadek ze słabszymi zespołami. Do końca jesieni zostały 3 łatwe mecze i 1 trudniejszy w Chorzowie. Jeśli zdobędziemy w nich 10 punktów na pewno przezimujemy na fotelu lidera. A wiosną....wrócą Guła, Boguś, Sobol, Głowa, Singlar. I na Hutniku może będziemy grali. A więc mimo wszystko nawet po tym zwycięstwie sytuacja Legii i reszty klubów typu "idziemy na majstra!!" nie jest rewelacyjna. Mistrzostwo zbliża się do Wisły wielkimi krokami. Amen.
|