|
Nie wiem, czy zauwazyliscie/slyszeliscie, jak reagowali trenerzy przy linii bocznej podczas meczu.. Urban nie bal sie krzyknac na zawodnika, gdy ten stracil glupio pilke (vide '****a Komor gdzie grasz', lub cos podobnego), natomiast Skorża krzyczal, bo musial, taka jego rola i swoje odtrabil. Tu trzeba trenera, ktory zgani po slabym zagraniu, potrafi powiedziec brzydkie slowo nawet do zawodnika, ktory ma miejsce w pierwszej jedenastce, jest praktycznie pewniakiem. Nie moze byc swietych krow.
|