|
Gra Wisly jest coraz gorsza i tylko dziekowac, ze liga w wiekszosci nadal jest ogorkowa i poza kilkoma zespolami, nie ma z kim przegrywac.
Podstawowy wniosek jest taki, ze ofensywa Wisly nie daje rady. Stac ja na strzelenie gola takiemu Piastowi badz Zaglebiu, reszte dostrzeli ktos z defensywy i w ten sposob udaje sie ciulac punkty z zespolami nieprzekraczajacymi pewnego poziomu. Natomiast kiedy juz jakas druzyna wybijaja sie lekko ponad ten poziom nedzy i rozpaczy (Legia, Lech, Levadia, Bytom), nasza ofensywa staje sie bezradna. Zawodza wszyscy ze szczegolnym uwzglednieniem Brozka i Lobo, ktorzy w tych meczach w ogole nie istnieli. Jedynie Maleckiego mozna poki co delikatnie rozgrzeszac ze wzgledu na jego wiek i fakt, ze przynajmniej ze slabeuszami az tak bardzo nie zawodzi. Jedyna rzecza, ktora moze to wszystko zmienic jest bardzo powazne przemodelowane ofensywy w zimowym oknie transferowym.
Maciej Skorza, ktory po porazce we Wronkach powiedzial, ze zamierza ja pozytywnie spozytkowac, dzis przegral kolejny prestizowy mecz w tym sezonie. Tym razem drugi co do waznosci po Levadii. Na konferencji prasowej, powinien jedynie przeprosic za poziom gry Wisly i ze spuszczona glowa opuscic sale. Jego zespolowi tak jak i jemu samemu brakuje charakteru.
Szczegolne gratulacje naleza mu sie wg mnie za wystawienie Lobodzinskiego, ktory we wszystkich dotychczasowych meczach ze scisla czolowka zrobil moze jedna udana akcjie.
Ostatnio edytowane przez Eustachy : 06.11.2009 o godz. 22:31.
|