Nasz poziom gry był masakryczny. Dużo niedokadności, problemy z przyjęciem piłki i najważniejsze - SKUTECZNOŚĆ. Jak się nie strzela bramek, to się nie wygrywa. Ile trzeba stworzyć sytuacji, żeby strzelić gola

Gra z kontry - no comment...
Zgadzam się z medykiem - wygrywamy z Odrami czy Piastami, a jak przyjdzie zagrać z kimś mocniejszym, to jest kicha. A później w pucharach znowu jakaś Levadia czy Tbilisi...