Uran235 napisał(a):

|
Nie chce mi się słuchać ani czytać kolejnych wymówek piłkarzy i trenera. Spotkanie stało na żałosnym poziomie. Legia grała raczej antyfutbol, ale nie z mienia to faktu, że była lepsza i wygrała zasłużenie. My w kolejnym meczu pokazujemy zero ambicji. W kolejnym meczu o dodatkową stawkę przegrywamy. Nie mam złudzeń- w takim zestawieniu personalnym możemy zdobyć mistrza, ale w pucharach będzie następna Levadia.
|
A jesteś przekonany że zdobędziemy mistrza? Bo ja nie. Ten mecz trzeba było zremisować i przegraliśmy....
Tym razem Pawełek dał popis (myślałem że jego błędy minęły). Jop raz wyłożył piłkę Chiniamie. Mogło być 2-0.
Jedyne sytuacje jakie mamy marnuje Brożek i Małecki. Skuteczność jak zwykle.
Słaba obrona + błędy bramkarza + słaba skuteczność = najczęściej dają przegraną.
Gdyby Legia nie strzeliła po babolu Pawełka tej jednej bramki mielibyśmy 0-0.... tak to możemy pomarzyć o remisie.