|
Wygrać. Po samobóju, strzałach palcem wskazującym u lewej dłoni, gołą klatą i grą w 7.
Ewentualnie chociaż zremisować. Nie przegrać bo doda to skrzydeł Legii.
I ze względu na skautów zagrać najgorzej jak to możliwe, żeby wzięło ich na żyganie i wyjście ze stadionu po 10 minutach. Byle przywiezc korzystny rezultat.
Zimowe okienko blisko i nie na ręke nam jest pozbywać się następnych kluczowych zawodników.
Tym bardziej że jeszcze nie jestesmy na półmetku, gramy w Sosnowcu, kontuzje nas prześladują i jakimś cudem należy wyrwać to MP...
|