Ja bym tonowal nastroje.
Mecze z Legia maja swoją "specyfike" i tu nigdy nie ma faworyta.Wynik moze byc kazdy ,a ze sytuacja w tabeli kaze Legii co najmniej zremisowac zapowiada sie to co lubmy ,czyli ze przyjedzie ktos kogo akcje nie zawęza sie do stania w 11 na swojej polowie i wybijania pilkek po trybunach
Mi osobiscie szkoda Sobola,nim zlapal uraz niby nie gral jakos wspaniale,ale byl to lider ktorego zaciecie i sportowa zlosc automatycznie "przechodzila" na innych i druzyna potrafila sie zmotywowac.Takich ludzi potrzeba w kazdej druzynie.Urban ciagle zreszta to powtarza ze w Legii tez nie ma na dzis typowego ""opierdlacza" ,ktory wbrew pozorom jest istotnym elementem tej calej układanki.
Pamietacje tez ze Legia ma Muche ,bramkarza ktory potrafi wybronic mecz,i w tym seoznie juz nie raz uratowal Legii remis.....
My jednak wg mnie posiadamy wiecej indywidulanosci ktore same moga rozstrzygnac mecz ,ale jednak wole zeby akcje byly zespolowe
Zapowiada sie ciekwy bój,i nawet na napinka warszawko-krakowska jakby spokojniejsza ale gramy w Sosnowacu stad tez ta "atmosfera" bardziej chyba stonowana.