Nie macie wrażenia, że Piechniczek dalej chce być w centrum uwagi. Jego czas już minął, ale on nie może się z tym pogodzić. W ogóle z niego jest niezły krętacz: pobiera pensje senatora, pensje z zarządu PZPN i jeszcze był w zarządzie Odry Wodzisław, gdzie brał kasę. Dziadek jest pazerny na kasę jak cholera
