Wyświetl pojedynczy post
eye63
Senior Member
 
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2976
Stary 04.11.2009, 12:18
Proud napisał(a):Wyświetl post
powinniśmy robić wszystko, aby na stadionach było bezpiecznie, ale musimy też zachować to co różni nas od anglików czy hiszpanów.
I tutaj jest sedno tego wszystkiego. Pytanie - na ile zdoła się to uskutecznić. Patrząc na początki lat 90. - po późniejsze, po syf targający polską piłką i bydlęta na stadionach, kibicowski opurtunizm - coś po skutecznych nagonkach, otwartych granicach gdzie duża część bydła miała okazje zrobić coś z sobą - ruszyło. W klubach zaczęli pojawiać się sponsorzy, piłka powoli zaczęła kroczyć z bagna w którym topi się pieniądze w stronę czegoś co może zacząć przynosić dochody. Za tym poszły plany stadionowe w ostatniej fazie przyznanie Polsce Euro, powstał pierwszy stricte piłkarski, w miarę nowoczesny, stadion w Kielcach - i powoli zmieniała się kultura kibicowania.

Ktoś w końcu zauważył, że najlepszy show przy słabych piłkarzach mogą wytworzyć kibice, co przy okazji dodaje kopa tym ich cienkim jak dupa rozjechanego walcem ślimaka skórokopom. I kultura kibicowska zaczęła ewaluować, dawne pojedynki na pięści zmieniały się na pojedynki na doping, nawet takie korespondencyjne, najciekawsze oprawy itd.

Ale teraz coś się zmieniło, może kryzys, może to, że połowa stadionów to place budowy i w tych pozornie ultrasowskich grupach, na czoło znowu weszli mordoobijacze. Teraz podstawowe pytanie brzmi, czy ruch kibicowski może bez nich istnieć oraz drugie - jak ich wyeliminować, skoro oni dzierżą argument w postaci siły. Z ręką wychodzą kluby, które mają mieć monitoring, zapewniają ochronę itd. Z drugiej jest strach przed właśnie "uangielszczeniem" widowni - czyli czerpania jak największych dochodów, na trybunach ludzie, których stać na drogi bilet (choć to akurat średnio nam grozi) - i co wtedy?

Moim zdaniem teraz sprawy w swoje ręce powinni wziąć kibice, którzy chcą dopingować na stadionie - bo nikt sobie nie zdaje chyba sprawy z tego, że teraz każdy mocniejszy strzał w stopę (jak ostatnio wyjątkowy imbecylizm "legionistów") - będzie powodował ogromne straty w tym co kibicom będzie można robić w przyszłości na stadionach.
Odpowiedz cytując