|
Mazan jak zwykle bajki pisze. "Nawet wówczas na stadionie przy Kałuży zjawiało się po kilka tysięcy widzów. Trzeba było iść i tyle. Klub traktowało się jak coś wiecznego, obecność na stadionie była sprawą bezdyskusyjną." Co za .......enie, na ich wieczny klub w 3 lidze przed Comarchem przychodziło ich po kilkaset, w porywach trochę powyżej tysiąca.
|