Wyświetl pojedynczy post
mcovalski
miszcz ortografji
 
 
Od: 04.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2554
Stary 03.11.2009, 21:06
wolfy napisał(a):Wyświetl post
I jak tu kulturalnie odpowiedzieć na coś takiego? Uczciwie przyznam - nie jest łatwo.
Skoro ty mnie traktujesz jak półgłówka, to nie zamierzam pozostawać dłużnym. Tak więc:

* kult jednostki -> źle
* sukcesy (jakiekolwiek) w pucharach -> dobrze
* brak awansu do grupy w pucharach -> norma
* odpadnięcie z pucharów po kompromitującej grze ze słabą drużyną -> bardzo źle
* kult jednostki + zwolnienie jego obiektu -> sfrustrowani wyznawcy -> podział wśród kibiców -> kłopoty

Gdybyś jeszcze czegoś nie zrozumiał z mojego postu, to pisz na priv.

Dla pozostałych - bardzo bym chciał uniknąć sekciarstwa i robienia ze Skorży półboga. Efekty są przykre dla otoczenia i na dłuższą metę do niczego nie prowadzą. Mnie już ludzie, którzy domagają się zbanowania pysia na podstawie jego stosunku do Skorży się przejedli i każda kolejna prośba kończy się banem, ale dla proszącego.
Radzę nie robić z dyskusji o Skorży walki ideologicznej. Tak będzie po prostu zdrowiej.
Sympatyczny,kulturalny moderatorze wolfy - nie śmiałbym Ciebie traktować jako półgłówka. Jednak czując się przy tobie nim nie chcę pisać Ci prv, lecz jeżeli mógłbyś mnie oświecić gdzie w tej Twojej krótkiej wykładni prawd właściwych i jedynie słusznych jest radość kibica z osiągniętego sukcesu ?Z implikacji nr 2 wynik "dobrze" jest dla mnie conajmniej równorzędne z wyrażeniem emocji dotyczącego przyjazdu autobusu na czas.
Dla mnie trener Skorża jest fachowcem i raczej nigdy nie będę myślał o nim jak o Bogu, półbogu( pomijając fakt że czegoś takiego nie ma) etc. Uważam tylko że bronią go wyniki.
Natomiast dalej nie odpowiedziałeś mi na pytanie z poprzedniego postu. Czy Ty jesteś mentalnie przygotowany na sukces ? Definiując sukces jako brak kompromitacji drużyny przy równoczesnym awansie np do rozgrywek grupowych LM lub LE.

PS.
Dziękuje za odpowiedź. Jednak dla mnie sukces oznacza co innego.
A co do stwierdzenia (nie wyczuwam ironii) "że nie istnieją racjonalne przesłanki(...)", to czytając to forum nie bym był pewien prawdziwości tego zdania.
Ostatnio edytowane przez mcovalski : 03.11.2009 o godz. 21:57.