Temat: Bilety
Wyświetl pojedynczy post
felipe
Senior Member
 
Od: 07.2005
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2430
Stary 03.11.2009, 15:29
PvD napisał(a):Wyświetl post
ale w czym masz/macie tak naprawdę problem? brakło biletów czy co? zazdrość ze ktos dziś nabyłl bilet?

znając mentalność kibiców Wisły i odbioru przez nich jasnych i czytelnych komunikatów to nie dochodziłoby to scen jakimi wielokrotnie byliśmy świadkami w Wiślackim Świecie.

Na "szczęście" tłum kibiców od święta pozostał w domu bo pewnie jutro bysmy czytali w gazetach dzięki uprzejmości życzliwych kibiców, "Skandal z biletemi na Legię".
Chodzi o to, że skoro SAMEMU ustala się jasne zasady kto kiedy kupuje (moim zdaniem były one całkiem logiczne) to potem tych zasad trzeba się trzymać... Albo coś robimy i wymagamy od innych dostosowania się do zasad, albo nie robimy nic. Tertium non datur.

Znalazły się byc może osoby, które specjalnie brały wczoraj wolne w pracy/szkole by podjechać na R22 i nabyc te wejściówki. Skoro miały pewność, że z racji np kompletu meczów w Sosnowcu te wejściówki będą na nich czekały.
A pomyśl co by się stało, gdyby wzorem poprzednich lat ustawiły sie kilkuset osobowe kolejki? Od lat mamy taką systuację przed meczem z Cracovią czy Legią (kilkukrotnie większe zainteresowanie niż meczem np z Odrą, rozpoczynające wówczas dysksuję, czy aby 30 tys to nie za mało...) - nikt zatem nie mógł mieć pewności, że teraz bedzie inaczej. Realna była zatem sytuacja, ze "stały wyjazdowicz", pragnąc zakupić sobie bilet ok 17 mógł odejść z przysłowiowym kwitkiem.

Albo inna sytuacja - ktoś z zerowym kontem wyjazdów, trzymając sie zaleceń SKWK, czeka cierpliwie na tą środe (z pamieci pisze, nie pamietam dokłądnie czy to ten dzień ) i swoją kolej i ostatecznie nie załapuje się na bilet. Inny natomiast (też zerowe konto) kupuje sobie wejściówke w poniedziałek i na mecz jedzie. Jest to fair? Taki sam kibic nie bedzie mogł zobaczyc spotkania tylko dlatego, że zastosował się do komunikatu... .

Nie dziwcie się zatem na przyszłość, że ludzie zapisują się na szaliki i nie kupują ich potem itd. Przykład idzie z góry - skoro "góra" sama leci w przysłowiowe kulki i ma w dupie nakładane na siebie (PRZEZ SIEBIE) zobowiazania to cóż wymagac od szarego kibica...

Błąd i tyle, nie rozumiem prób wybielania całej sytuacji...
Ostatnio edytowane przez felipe : 03.11.2009 o godz. 15:33.
Odpowiedz cytując