el Nuero napisał(a):

Skorża, jak każdy trener, ma (i będzie miał) zarówno swoich przeciwników jak i zwolenników. Przeciwnicy będą mu wypominać mega-kompromitację z Levadią i toporny (zwłaszcza ostatnio) styl gry drużyny. Jednak, stając w jego obronie, trzeba zapytać - na jakiego LEPSZEGO trenera dzisiaj Wisłę stać?
Wpadki ma każdy, teraz nawet posada Rafy Beniteza w Liverpoolu jest zagrożona, a Real Madryt Pellegriniego przegrał ostatnio z trzecioligowcem. A co do Skorży:
- w przeciwieństwie do Kasperczaka okazał się człowiekiem, który ma więcej honoru. Stwierdził, że "zawalił" z Levadią, więc oddał się do dyspozycji Bossa i był gotów odejść bez odszkodowania (p. Henryk po Tbilisi - nie);
- odpadnięcie z Levadią częściowo broni go fatalna sytuacja kadrowa (w pierwszym meczu "tylko trzech zdrowych obrońców" jak sam mawiał, a w ofensywie - Brożek bez formy po kontuzji, wyłączeni z gry Boguski i Garguła);
- jest młodym trenerem i dobrze że nadal chce się uczyć, podpatrywać innych, zdobywać doświadczenie;
- karuzelę trenerską już mieliśmy, i to wystarczy. W tej chwili ten sam błąd przerabia Wojciechowski w Groclinie- Polonii Warszawa. Z identycznym (marnym) skutkiem;
- ewentualne pieniądze lepiej przeznaczyć na zakup nowych zawodników. W tej chwili nasza kadra nie jest zbyt liczna, a biorąc pod uwagę kontuzjowanych Sobola i Głowackiego oraz rekonwalescentów Gargułę i Bogusia - jest nie za wesoło, a przed Wisłą jeszcze kilka ciężkich meczów;
- przy nowym kontrakcie dla Skorży można ewentualnie wpisać klauzulę (jako zabezpieczenie dla klubu), że przy "powtórce z Levadii" trener oddaje się do dyspozycji Bossa (odejście bez wypłaty jakiegokolwiek $$$).
Może się powtarzam, ale takie myśli właśnie mnie naszły. Póki nie stać nas na trenera klasy Mourinho  i zawodników o umiejętnościach Davida Villi  mamy co mamy. Osobiście wcale nie tęsknię za trenerami, którzy mimo solidnych $$ na wzmocnienia doprowadzali drużyny do spadku. Płatek, Doktor i inne wynalazki - serdecznie dziękuję. Niech lepiej Skorża zagoni do pracy obecne gwiazdy, a klub jeszcze kogoś zimą mu dokupi.
Stabilizacją i pracą kluby się bogacą!
|
Nic dodac nic ujac, jestem tego samego zdania.