ToTylkoJa napisał(a):

|
a teraz przeczytaj jeszcze raz swój post i odpisz mi, czy Twoje słowa również idelanie nie pasują do tego, co zaprezentowała Wisła w meczu z Koroną. Czy Cupiał ma tych co pojechali na ten wyjazd też wyrwać z korzeniami?
|
Zachowanie naszych kibiców w Kielcach uważam za podobnie żenujące.
Wojna wojną, tego nie zmienimy - kibice będą się tłukli, będą rywalizowali i nie postrzegam tego za całkowicie złe. Natomiast szacunek zmarłym się należy. Wyśmiewanie się z kieleckiej ofiary to zachowanie dobre dla jakiś mongoslkich hord barbarzyńców co szczają na groby i jedzą dzieci, a nie dla honorowych i wiernych wojowników jakimi chce określać się większość ekip ultrasów.
Nie chce tu porównywać kto lepszy czy gorszy, bo nie o to chodzi, mam jednak wrażenie, że wiślaccy ultras uczą się na błędach, ewoluują, i nie srają we własne gniazdo. Błędy się zdarzają każdemu, problem w tym, by dalej w nie nie brnąć. Myślę, że jakby jakiś matoł na Wiśle chciał wyrywać własne krzesełka, to by w mordę dostał od naszych silnorękich, a na Legii cała zgnilizna idzie od "góry"
Przypuszczam, że nie raz jeszcze usłyszymy o ekscesach tej czy innej grupy ultras które w efekcie obrócą się przeciwko ich klubowi. Ale żadna grupa tak metodycznie, z taką determinacją, tępym uporem i zacietrzewieniem nie niszczy własnego klubu jak ta garstka męt które zostały ze starej "Żylety".