flamengista napisał(a):

Chwila: jaka wolność słowa?
Przyjdzie do ciebie paru kumpli, popije i zacznie lżyć twoja rodzinę - nie wyprosisz ich z imprezy?
Przyjdzie do twojego klubu parę dresów, którzy zaczną zaczepiać gości - nie zrobisz tego samego?
A czym się różni stadion i mecz prywatnego klubu od tych dwóch przykładów? Nie ma nigdzie napisane w przepisach, że właściciel ITI ma obowiązek realizacji prawa wolności słowa wszystkim, którzy weszli na stadion.
Staruch z ekipą mogą sobie takie rzeczy skandować pod kolumną Zygmunta, jeśli wcześniej dostaną zgodę na pikietę. To jest wolność słowa i wolność zgromadzeń. Ale nie na prywatnej imprezie. Stadion Legia - prywatny podmiot - wynajmuje od miasta. Jak Staruch chce sobie pokrzyczeć na stadionie, niech też wynajmie ten obiekt - pewnie taka możliwość istnieje. Kilkadziesiąt tysięcy złotych do kasy miasta i mają parę godzin, by sobie wywrzeszczeć wszystkie żale wobec ITI.
|
Jak jesteś s****ysynem to możesz się domyślać że ktoś cię bedzie wyzywał, może nawet na twojej imprezie.
Jak nie będziesz się umiał zachować jako gospodarz to licz sie z tym że ktoś ci npowie kilka ciepłych słów.
Dla mnie ważne jest że gość coś tam sobie KRZYCZAŁ a został spacyfikowany SIŁĄ!
Widzisz tu różnicę? SŁOWO przeciko SILE RĄK?
jackass: -Sęk w tym, że jak my im sprzedajemy bilety, to bierzemy pełną odpowiedzialność za nich.
Press: -Czyli to klub dystrybuowałby bilety na mecze wyjazdowe?
jackass: -I tak to musimy robić,zawsze tak jest.
Press: -Przed konfliktem SKWK się tym zajmowało?
jackass: -Tak, oni to robili.