Co do Choto - sam nie uważam go za naprawdę dobrego obrońcę (absolutnie nie widzę go w żadnej z mocnych lig europejskich). Jednakże idąc tokiem rozumowania niektórych tu piszących - da się też objechać Jopa (to oczywiste

), da się objechać Marcelo (naprawdę!) i da się objechać (nawet łatwiej niż niektórym tu się pewnie wydaje) Głowę. Nie jest na pewno przypadkiem to, że Legia traci za Urbana najmniej bramek z wszytskich zespołów Ektraklasy (poprawcie mnie jeśli się mylę, nie chce mi się już sprawdzać), a Choto jest jej istotnym (najważniejszym?) ogniwem. Nie sądzę, żeby lekceważenie tego obrońcy było mądre... Co do samego meczu - boję się o wynik. Przykro mi było oglądać ostatnie 40 min meczu z Koroną (po bramce Jirsaka), bo oczekiwałem wielkiego pogromu (nie widziałem u naszych piłkarzy głodu bramek, radości, chęci strzelenia kolejnych bramek), a obejrzałem dwie bramki dla ambitnej Korony. Moim głównym spostrzeżeniem co do gry Wisły w tym sezonie jest to, że ciężko się nam gra z drużynami, które nie kładą się przed nami na boisku już przed gwizdkiem, a nie daj Boże zagrają jeszcze z ambicją i charaktem. Nie mam watpliwości, że Legia zepnie się maksymalnie na ten i mecz i dlatego drżę o wynik.
Mimo wszystko stawiam na 2:0 lub 3:1 (nie chcę drżeć o wynik do ostatniej sekundy meczu

).