Wyświetl pojedynczy post
saklak1906
Senior Member
 
 
Od: 06.2007
Skąd: Bognor Regis UK

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2899
Stary 01.11.2009, 19:34
flamengista napisał(a):Wyświetl post
Kamson,

oni są właścicielami klubu. Oznacza to, że klub jest ich prywatną własnością.

Oznacza to, że jeśli Pan Walter ma takie widzimisię, może zakazać Kamsonowi wstępu na mecze Legii (w zasadzie: może zakazać kasjerom, by mu bilet sprzedawali). Dlaczego? On nie musi się tłumaczyć. Może powiedzieć, że nick mu się nie podoba. Albo może nawet i tak głupiego wytłumaczenia nie podać.

Co więcej, jeśli Pan Walter zechce, może zastąpić Jana Muchę Tomaszem Jacyków, Marcina Mięciela Michałem Pierogiem, a Iniakiego Astiza Nataszą Urbańską. I zamiast biało-czarnych strojów Legia może zacząć grać ubrana na różowo, z tęczą na koszulkach.

Nam się to może nie podobać, ale ma do tego prawo. Ma prawo wyprosić Starucha z meczu, jeśli mu się Staruch nie podoba. A po wczorajszym meczu nie podoba mu się z pewnością (BTW: z tego co wyczytałem w komentarzach na legia.net Staruch został wyproszony ze stadionu za to, że: 1) starszy kibic zwrócił mu uwagę, że się ośmiesza 2) Staruch kazał mu wy...alać 3) ochrona grzecznie poprosiła go o opuszczenie obiektu 4) dopiero gdy odmówił, został wyrzucony).

Niektórzy, zupełnie jak dzieci naiwnie zakładają że Walter wyrzuci kilkadziesiąt milionów, po to żeby było jak dawniej. A Walter może nie chcieć, by na trybunach rządził Staruch i jego koledzy. Niestety, to jego prawo. I tak jest bardzo delikatny w jego egzekwowaniu.

Dla niego Legia to biznes, za którą zapłacił konkretne pieniądze. Jak Staruch i spółka chcą dalej rządzić, jest prosta sprawa: zebrać kapitał i zaproponować ITI odkupienie udziałów.

Można by się oburzać, twierdzić że Legia to coś więcej niż tylko własność ITI. To dziedzictwo narodowe, no przynajmniej warszawskie. Problem w tym, że Walter Legii nie likwiduje. On chce jej sukcesów. Problem w tym, że Walter nie chce pewnej grupy radykalnych kibiców, która pozostałych próbuje zastraszyć.

Po wczorajszej akcji widać, jak nisko stoją akcje Starucha i spółki. Lider rebelii został zgarnięty z gniazda przez kilkudziesięciu ochroniarzy - reszta jego "armii" bała się go bronić. Żenujące hasło zostało podchwycone, ale nie przez wszystkich. Niektórzy gwizdali. Akcja opuszczenia stadionu w proteście przeciwko wyrzuceniu Starucha też się nie udała.

Jeśli Walterowi starczy determinacji, czego mu z całego serca życzę - za 4-5 lat, na nowym stadionie nikt nie będzie pamiętał o konflikcie i klubie wzajemnej adoracji, złożonym ze Starucha i jego kliki.

W tej calej dyskusji o zlym Walterze zapomniano powiedziec ze caly protest zacza sie po tym jak Walter postanowil upozadkowac Legie. A co za tym idzie co niektorzy stracili calkiem spora kase i tak naprawde o to idze a nie o kierowanie klubem czy zakaz stadionowy dla kilku kubicow, wiec grupa ktora stracila najwiecej sieje zamet w celu ugrania sobie jak najwiecej.

Miedzy innymi po to byla akcja Wilno zeby pokazac Walterowi ze zle robi i ze jest na ich lasce bo Legia to oni, a ze chlop ma kase i zapal do uzdrowienia klubu to protestujacy maja pecha.
A wynik tej konfrontacju jest juz ustalony i to na kozysc Waltera, a ostatnia akcja pokazala ze caly protest jest kierowany przez kilku nie myslacych debili bo ta akcja sami siebie pograzyli.
,
Odpowiedz cytując