flamengista napisał(a):

|
Po drugie - opinie typu "Legia to nasz klub", (L) to kibice, nie TVN to fajne frazesy. A ja pamiętam, jak kilka lat temu zawodnicy nie mieli płacone od paru miesięcy, szykowali sie do strajku a klub z kilkudziesięcioma milionami długu był na krawędzi bankructwa. Wtedy kibice siedzieli cicho i modlili się o cud. Cud przyszedł, a raczej wjechał niczym rycerz na białym koniu - w postaci właścicieli ITI. Spłacili długi i zaczęli budować silną drużynę. Dzięki temu właśnie Legia będzie za chwilę grała na pięknym, nowym stadionie. Miasto Warszawa nie budowałoby nowego stadionu dla bankruta.
|
Rycerz na białym koniu... ale trojańskim.
Super, brawo, spłacili dług i teraz można im sie dać frajerzyć na wszelkie sposoby. A co tam, niech wrzucą ultrasów i fanatyków do jednego worka z chuliganami i wlepią im absurdalne zakazy stadionowe. Niech sprzątną 700 osób (w tym kobiety i dzieci) z centrum miasta, spałują, zagazują, postraszą, wlepią zakazy. Niech wyzywają kibiców od bandytów, narkomanów, dilerów.
Mają takie prawo bo... spłacili długi.
