Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2888
Stary 01.11.2009, 18:23
Śmiać mi się chcę jak czytam opinie na tym forum.

Po pierwsze, nie było żadnej minuty ciszy - tylko czarne opaski na trykotach piłkarzy. W ten sposób piłkarze pokazali szacunek dla swojego pracodawcy. A minuty ciszy nie było na wyraźne żądanie rodziny Wejcherta:
http://michalpol.blox.pl/2009/11/Han...nkowskiej.html

Po drugie - opinie typu "Legia to nasz klub", (L) to kibice, nie TVN to fajne frazesy. A ja pamiętam, jak kilka lat temu zawodnicy nie mieli płacone od paru miesięcy, szykowali sie do strajku a klub z kilkudziesięcioma milionami długu był na krawędzi bankructwa. Wtedy kibice siedzieli cicho i modlili się o cud. Cud przyszedł, a raczej wjechał niczym rycerz na białym koniu - w postaci właścicieli ITI. Spłacili długi i zaczęli budować silną drużynę. Dzięki temu właśnie Legia będzie za chwilę grała na pięknym, nowym stadionie. Miasto Warszawa nie budowałoby nowego stadionu dla bankruta.

Po trzecie - odnoszę wrażenie, że "prawdziwi kibice Legii" - mam tu na myśli tych, którzy nienawidzą ITI i nie widzą możliwości znalezienia kompromisu - doprowadzą ostatecznie klub do upadku. Bo futbol to nadal biznes deficytowy. I jeśli ITI pozbędzie się kłopotliwej inwestycji, to Legia zbankrutuje w ciągu roku-dwóch. Podobnie jak Wisła bez Cupiała.

W sumie nie mój cyrk, nie moje małpy - ale będąc właścicielem ITI wykazałbym się mniejszą spolegliwością i miłosierdziem. Szczególnie po wczorajszych incydentach. Oczywiście, to tylko moje zdanie - Legionistom pozostaje liczyć na rozsądek i cierpliwość Waltera.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując