|
Panowie, spokojnie, nie wiadomo jak tam było do końca. Jeśli ochrona od razu wparowała i siłą zaczęła ściągać Starucha z gniazda, to jest ostre przegięcie, i tego nie powinni się dopuszczać. Ale jeśli najpierw prosili Go o zejście, a On nie chciał dorowolnie zejść, to nie rozumiem czemu ten płacz o Niego. Mógł zejść jak człowiek z jajami, a nie zachowywać się jak dziecko odbierane od zabawki i robić sceny. Ale tak jak mówię, są to dwie możliwości...nie wiem jak było, dlatego nie będę jednoznacznie tego oceniał. Zainicjowanie piosenki przez gniazdowego było poniżej pasa...ale zachowanie ochrony jeszcze gorsze.
fakt że robi się nieciekawie, bo to już nie tylko sprawa kibiców Legii, ale wszystkich, w całej Polsce.
|