W Legii
wreszcie obudził się Marcin Mięciel. Bo Legia wbrew pozorom nie grała wcześniej tragicznie. Tragicznie grali napastnicy, którzy w meczu potrafili zmarnować 4-5 setek.
Jak zaczął strzelać Mięciel, to i młodsi napastnicy też się odblokują, bo nie będzie na nich ciążyła wyłączna presja o wynik.
Cóż, może nas to martwić w kontekście następnego meczu i nieobecności Głowackiego. Ale liga będzie jeszcze ciekawa.
PS. Przypomnę, że w przypadku wygranej Jagi będzie nowy lider... po odwróceniu tabeli
