flamengista napisał(a):

A, faktycznie bardzo zabawne. Pogratulować poczucia humoru, szczególnie w dzień zaduszny.
Generalnie nie lubię patosu, ale takie odzywki w ustach tych ludzi pozbawiają ich człowieczeństwa. Poziom zezwierzęcenia przerażający.
|
ja mam zupełnie inny pogląd na te 'sprawy'. I wcale nie czuję się pozbawiony człowieczeństwa (nie Tobie to oceniać). Dla mnie smieszne jest to, że kogoś nienawidzi się za życia, a gdy nagle umiera to jest chwalony. To jest czysta hipokryzja i tyle. Ktoś kto mnie gnębi, znieważa ma nagle stać się idolem? Bo co, bo umarl? Hitlera(może nie ta skala porównania, ale żeby to zrozumieć użyłem takiego przykładu) też mam chwalić? Poza tym żadnych bluzgów nie było i tyle. To życie werifikuje do kogo ma się szacunek a do kogo nie, a nie śmierć