Wyświetl pojedynczy post
Denethor
Senior Member
 
Od: 08.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#220
Stary 30.10.2009, 22:30
Konrad. napisał(a):Wyświetl post
Ale ja to rozumiem, że w sytuacji gdy prowadzi się paroma bramkami, drużyna podświadomie zaczyna grać gorzej, zaczynają się bawić i łatwo wtedy o gola...

Mnie to jakoś nie rusza... Po to pracowali na gole, że nawet bramka w końcówce nie zabierze im trzech punktów...

Dla mnie widowiskowość (bo znam bardziej widowiskowe dyscypliny, które są najzwyczajniej są nudne) nie jest tak ważna, jak emocje które piłce towarzyszą. A ja mecz przeżywam w kontekście wygranego meczu, nie stylu gry...
Żeby było logicznie musi być 6-3 dla nas, bo i goli strzelamy więcej...
Przez takie podejście do sprawy, coraz więcej ludzi zaczyna olewać mecze. Po co mam iść na stadion, skoro goście wyjdą na murawę by "coś tam sobie popykać", zaliczyć jedno trafionko i byle te pieprzone 90 minut jakoś zleciało ?!
Wybacz Konrad ale ja się z tym ABSOLUTNIE nie zgadzam. A gdzie wobec tego szacunek dla innych (naprawdę ciężkich) zawodów. Czy wszyscy parcownicy powinni brać przykład z "galacticos" - minimum zaangażowania i byle do przodu ?!
Odpowiedz cytując