Tak, tak budujmy drużynę młodą bo dla starszych już miejsca przecież w niej nie ma. Nie zwracajmy uwagi na mecze towarzyskie, możemy wszystkie przegrać, przecież liczą się tylko mistrzostwa... Nie łudźmy się, sukcesem będzie wyjście z grupy (choć może jakiś cud się wydarzy i zajdziemy dalej).
A po mistrzostwach

100 lub niższe miejsce w rankingu i na kolejne eliminacje startujemy z samego dna (jeszcze tam nie jesteśmy).
Kadra musi być cały czas zrównoważona. Wprowadzajmy młodych, lecz zachowajmy jakiś "starszych" jeżeli prezentują odpowiednią formę jak np. Głowacki, Żewłakow czy Kosowski właśnie.
Tak tylko można zbudować perspektywiczną drużynę, która nie przyniesie nam wstydu na Euro2012.