rav napisał(a):

|
Cały czas są prowadzone rozmowy między Wisła a miejskimi urzędnikami. Jeżeli to będzie konieczne - prezes Wilczek na pewno pojawi się na Radzie Miasta.(...)
|
Mam nadzieję, że nie jest to tylko "oficjalna wersja" klubu...
Wisła na razie zachowuje się szalenie biernie w tej przecież fundamentalnej dla siebie sprawie (i to tak główny zainteresowany, SSA, jak i TS) na gruncie aktywności pijarowskiej i społecznej. Mam wrażenie, że ten mecz z Radą Miasta już teraz przez powyższe przegrywa...
Przecież to klub i SKWK są naturalnymi "centrami organizacyjnymi" i jądrem wszelkich wspólnych działań. Skoordynowana, świadoma i sensownie zorganizowana akcja ws. stadionu nie może powstać bez ich udziału. A te centra są najbardziej pasywne i marnują zapał wielu kibiców. Nie chcę nawiązywać do Pasów, ale w analogicznej sytuacji kibice Cracovi zapewne już dawno mieliby "wyprasowane szaliki" i w pełnym umundurowaniu byliby gotowi do wyjścia na ulicę, ich "Rada Stu" opracowywałaby strategię, szła by inicjatywa za inicjatywą...Tak samo zresztą legioniści w Wawie. A u nas - cisza, pospolite ruszenie leniwie się zbiera do jakiegokolwiek działania... Brakuje jeszcze, by ktoś krzyczał "klasykiem" : "...ale wozy! Wozy przed nocą nie zdążą!".
Naprawdę chcemy i lubimy być od nich gorsi na niwie organizacyjnej w sytuacjach kryzysowych?
Na razie nie wiedzę żadnej dużej mobilizacji w Wiślackim świecie, poza internetem. To woda na młyn dla takich radnych jak Kośmider, Stawowy, czy Jantos....
Tym razem naprawdę tylko wspólnie i przy pełnej mobilizacji możemy coś osiągnąć. Ale trzeba szybko przejść ze sfery pięknych haseł do konkretnych krokow.