Pablo84 - uprzedziłeś mnie swoim postem. Bez Hali Widowiskowo-Sportowej bedziemy ( Kraków) zadupiem. Zero Ligi Swiatowej, Gali Bokserskich ( z prawdziwego zdarzenia) ewentualnych Mistrzostw w Siatkówce,koszykówce, dużych koncertów. Ludzie myślcie trochę. Wrocław,Warszawa i Gdańsk zostawia nas daleko w tyle a zzaraz i Łodź nas połknie. Sukiennice,Błonie Rynek I Wawel są piękne ale turysta zobaczy to 3 razy i papa. Trzeba sie otworzyć na świat .Super pomysłem -niezrealizowanym - była dzielnica biznesowa z drapaczami chmur.
Stadionu na miare Krakowa i tak nie bedzie więc Hala na min.15 tys być po prostu musi.
A dla ochłodzenia atmosfery mój list który poszedl do Radnych;
Cytat:
Szanowny Panie
W związku z ostatnimi doniesieniami prasowymi o możliwości wstrzymania budowy stadionu Wisły oraz postulatami wniesionymi przez radnych na ostatniej sesji Rady Miasta jako mieszkaniec Krakowa chciałbym zwrócić uwagę na kilka spraw związanych ze stadionem mając nadzieję że ustosunkuje się Pan do nich.
]Na obecnym etapie stadion ma wybudowaną trybunę południową wraz z zapleczem, trybunę północną bez zaplecza ( jaki był sens takiego rozwiązania - trudno zrozumieć) , trybunę wschodnią w surowym stanie bez dachu oraz fundamenty trybuny zachodniej. Stwierdzenie więc "- Skoro projektant nie oddał jeszcze całej dokumentacji, to może niech zaprojektuje nieco mniejszy stadion. Jak nie, to niech krakowianie zdecydują w referendum, czy chcą dopłacać 30 mln do stadionu - Małgorzata Jantos, PO ("Gazeta Wyborcza"). " jest bulwersujące
Biorąc poprawkę że pani Jantos nie interesuje się budową, czy sportem w Krakowie to przed udzieleniem takiej publicznej wypowiedzi powinna sprawdzić czy jej pomysły nie są działaniem na szkodę Miasta bo za takie można uznać wstrzymanie budowy , brak wpływu do kasy miasta kwot za wynajem oraz możliwość dochodzenia odszkodowanie przez Wykonawcę.
Uprzedzając odpowiedz że każdy odpowiada za swoje słowa i to nie Pana wypowiedz stwierdzam jednakże że z informacji prasowych wynika że większość Rady popiera taką decyzję i ma podobne zdanie.
Kolejną sprawą jest audyt który miałby powstać. Nie stoi tu nic na przeszkodzie aby taki audyt powstał jestem wręcz za tym- nawet rozciągając ten dokument na prace już wykonane gdyż za błędy i niedociągnięcia przy budowie ktoś powinien odpowiedzieć. Ale w odpowiedniej kolejności. Jeśli odbędzie się to „typowo” tj. audyt, decyzja radnych , zmiany projektu , inwestycja – to w optymistycznej wersji mamy 6 miesięcy opóźnienia ( czy Wykonawca nie może dochodzić kar za spowodowanie opóźnień nie ze swojej winy?pytanie retoryczne)Tu pojawia się znów ciągła pozorna oszczędność i przesuwanie środków w latach przeszłych na inne- w mniemaniu Rady Miasta lub Prezydenta -ważniejsze spawy. Stadion mógł powstać ponad 10 lat temu w spójnej bryle, organizowany w jednym przetargu kiedy to łatwiej byłoby okiełznać zakres robót ,za ceny przynajmniej 60-70% mniejsze ( kwotę szacuję biorąc po uwagę wzrost w tym okresie materiałów budowlanych). Ale cóż mleko zostało rozlane.
Szanowny Panie w każdym większym mieście Europy są przynajmniej 2 a zwykle 3 nowoczesne stadiony piłkarskie będące wizytówkami swoich miast. Kluby piłkarskie są magnesem dla turystów a stadiony stałym punktem odwiedzin. Każdy kto był w Barcelonie, Madrycie, Paryżu, Londynie, Amsterdamie, Dortmundzie, Monachium, Turynie i wielu wielu innych wie o czym mówię. W Krakowie nikt nie dopilnował żeby wygląd stadionów nowo budowanych był taki magnesem i wizytówką. Z elewacji północnej i południowej straszyć będę centrale wentylacyjne, kwadratowa bryła stadionu rodem będzie z lat 60—70 tych ubiegłego wieku wzbogacona nie zabudowanym okrągłym budynkiem medialnym , odległość boiska od niektórych trybun będzie zbliżona do odległości które są na stadionach 2-3 krotnie większych. Ale mając w zanadrzu możliwość powstania w Krakowie nowego niedokończonego „szkieletora” z Ronda Mogilskiego przestało to być ważne. Rozliczenie winnych takiego stanu rzeczy jest koniecznością ale musi być to robione równolegle lub po zakończeniu prac.
Klub TS Wisła czy tego chcą niektóre osoby w Radzie czy nie ( nie kieruję tych słów bynajmniej do Pana) jest wizytówka tego miasta. To Wisła toczyła niezapomniane boje w latach 70-tych z Celticiem czy FC Brugge, to Wisła elektryzowała całą Polskę pokonując gwiazdy włoskich Parmy czy Lazio, niemieckiego Schalke, hiszpańskiej Saragossy, niedawno pokonując w Krakowie sławną Barcelonę. Niejednokrotnie spotykając się na gruncie biznesowym z obcokrajowcami dostawałem pytania co słychać na Wiśle, jakie mają wyniki- było to bardzo miłe sytuacje których każdy chciałby chyba więcej w przeciwieństwie do policzka jaki niewątpliwie dostał Kraków i Wisła kiedy gwiazdy hiszpańskiego Realu wychodząc na płytę boiska przy ul.Reymonta z uśmiechem politowania pytali kiedy pojadą zapoznać się z murawą głównego stadionu a mecz w 1/8 europejskiego pucharu z rzymskim Lazio był przekładany z uwagi na brak podgrzewanie murawy. Czy to nie było ośmieszenie Krakowa na skale przynajmniej europejską? Nawet osoba nie interesująca się footballem przyzna tu rację
Rada Miasta czy Prezydent ( nie jestem tu fachowcem kto decyduje) wydają pieniądze na promocje Krakowa. Śmiem twierdzić że inwestycja w klub jest formą reklamy Miasta na skalę przynajmniej europejską .
Ponieważ jest Pan naszym ( mieszkańców) reprezentantem pozwoliłem sobie na ten list cicho licząc na odpowiedz, ewentualne ustosunkowanie się oraz poparcie idei dokończenia stadionu w terminie czerwca 2010 r a później rozliczenia winnych opóźnień, niedociągnięć oraz ogólnego wyglądu stadionu. Jako osoba pracująca w branży budowlanej ( instalacyjnej) pozwolę sobie nadmienić że należy się jednak pozbyć złudzeń ze koszt 30 mln zamknie sprawę. Poza zmianami w projekcie za które należy zapłacić ( przeprojektowanie fundamentów, dachu trybuny wschodniej) w przetargach – na ile mi wiadomo nie uwzględniono obniżenia murawy o 80 cm, wykonania instalacji ogrzewania płyty boiska, boksów dla drużyny gospodarzy oraz gości, telebimów (mimo że są na wizualizacjach…), instalacji nagłośnieniowej ,internetowej, oczywiście całego zaplecza trybuny północnej wraz z bramkami dla kibiców- bez czego stadion rozumiem nie będzie odebrany-, przyłączy które miałyby wykonane przy budowie parkingów, dróg dojścia. Są to koszty szacunkowo przynajmniej 2 krotnie wyższe.
W ostatnich tygodniach częste jest porównywanie inwestycji do worka bez dna lub pasożyta wyciągającego z budżetu miasta kolejne miliony złotych.
W tym wypadku warto przeanalizować koszty budowy stadionu Wisły do inwestycji prowadzonej w Warszawie na stadionie Legii, gdzie przy niemal identycznej pojemności stadionu, koszt jego budowy jest o 90 mln złotych wyższy. Na Wiśle na dziś tj. przy dotychczasowym wydatku 370 milionów zł i pojemności 33.600 stadionu - jedno krzesełko kosztuje 11 tys 011 zł. Przy dołożeniu 80 milionów zł i kosztach ostatecznych w wysokości 450 milionów zł - jedno krzesełko będzie kosztować 13 tyś 390. Stadiony w Gdańsku,Wrocławiu i Warszawie mają kwoty w przeliczeniu za krzesełko ponad 20 tyś złotych
Szanowny Panie, Kraków staje się prowincją sportową kraju. Omijają nas największe imprezy. Mistrzostwa Europy w siatkówce i koszykówce gościły Łódź , Wrocław, Katowice, Warszawę, Gdańsk, Bydgoszcz, o Euro 2012 wszyscy wiemy. Nie ma nas na wielkich galach boksu, Lidze Światowej w siatkówce, Grand Prix w żużlu. Międzynarodowe mecze piłkarskie nie są i nie były już wiele lat organizowane ( poza 2 towarzyskimi na przestrzeni ostatnich 30 lat). Czy my ( Kraków) jesteśmy gorsi od Wrocławia czy Poznania? Samo mówienie ze mamy najlepszą bazę hotelową, połowę obwodnicy i królewskie tradycje niewiele daje .O czym boleśnie przekonaliśmy się przy decyzji o wyborze miast gospodarzy Euro2012.
Wiem że za część z tego nie odpowiada Rada Miasta a np.Prezydent czy Sejmik Wojewódzki ale najwyższa pora zakopać topory wojenne i działać wspólnie mądrze i sensownie- nie myśląc o kolejnym okresie wyborczym gdyż nie jest ważnym kto jest z jakiej partii tylko czy jest dobrym gospodarzem w swoim mieście. Wiem także że ważne są inne inwestycje jak obwodnica czy przebudowa Ronda Ofiar Katynia ale inwestycje drogowe w Krakowie są realizowane od dłuższego czasu ( pomińmy jakość niektórych z nich) a profesjonalna baza sportowa jest zapomniana ( oczywiście mówię także o Hali Widowiskowo-Sportowej i Hali Wisły na której większą część -są środki z UE – ok.30mln.zł ale brak jest decyzji Miasta o dofinansowaniu ok.25mln ).
Królewski Kraków, kolebka (razem ze Lwowem) polskiego piłkarstwa- nie ma i nie będzie mieć godnego stadionu, a znaczne opóźnienie powstającego jest coraz bardziej realne.
Czy stać nas ( Kraków) na zostanie w tyle za innymi miastami w Polsce w dziedzinie bazy sportowej, czy całe zamieszanie z dofinansowaniem warte jest opinii w Polsce że w Krakowie znów się kłócą, czy cała ta sprawa warta jest sugestii że zamieszanie jest spowodowane rozgrywkami partyjnymi przed kolejnymi wyborami, czy na koniec możemy ryzykować ewidentne straty finansowe ( brak wpływów z wynajmu, odszkodowania dla Wykonawcy itp.) dla Miasta kosztem dołożenia brakujących kwot?
Pozostawiam to bez odpowiedzi choć myślę dla szarego mieszkańca królewskiego miasta są one oczywiste.
|