|
W sprawie zakładów w internecie - wiadomo, że była to szara strefa. Nie było to uregulowane dokładnie przepisami, więc firmy to wykorzystywały. Wiadomo - co nie jest zabronione, to wolno.
Pomijając tzw. "aferę hazardową" (moim zdaniem to burza w szklance wody), to obecna sytuacja nie mogła trwać w nieskończoność. Przecież ani te firmy bukmacherskie, ani gracze nie płacili w Polsce podatków. Jakie państwo lekką ręką odpuści rynek warty miliardy złotych? I to jeszcze w sytuacji kryzysu finansowego.
Mnie tylko martwi to, że próbuje się wylać dziecko z kąpielą. Mniejsza o Wisłę - my już trochę i tak skorzystaliśmy z umowy sponsorskiej, jakoś sobie poradzimy bez niej. Choć chętnych do sponsorowania piłki nożnej nie jest aż tak dużo i będzie to odczuwalne dla finansów klubowych.
Ja się po prostu dziwię, że zamiast pozwolić na taką działalność, ale ją opodatkować - po prostu się jej zabrania. Tak jakby nie istniały normalne kasyna czy punkty bukmacherskie.
PS. a co do porównania Alvareza i Baszczyńskiego - jeśli chodzi o ambicję i zostawianie zdrowia na boisku, Baszczu był bezkonkurencyjny. Niestety, w pozostałych elementach: umiejętności przyjęcia piłki, dośrodkowania w biegu i ze stojącej piłki, strzałów z dystansu czy dryblingu Alvarez jest od niego wyraźnie lepszy. Moim zdaniem to bardzo udany transfer, pytanie czy uda nam się go zatrzymać na dłużej.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|