Na szybko: kontrargument dla Radnego Kośmidera (nie ustosunkował się do niego w odpowiedzi na mojego maila)
inwestycją dla miasta o wiele ważniejszą jest: Hala Sportowo Widowiskowa, Centrum Kongresowe i Trzecia Obwodnica. Wszystko pięknie, od co najmniej 4-5 lat na papierze.
Czy ma sens zawieszenie już realizowanej inwestycji, która w przeciągu najbliższego roku powinna być skończona i przynosić miastu zyski (zarówno finansowe jak i wizerunkowe) tylko po to by nie pozwolić nielubianemu prezydentowi otworzyć stadionu?
Radni twierdzą, że stadion nie jest priorytetem, był gdybyśmy mieli Euro (co ciągle może się wydarzyć - patrz zawirowania na Ukrainie i problemy z pozostałymi polskimi stadionami) ale na pewno się nie wydarzy jak w czerwcu 2012 będziemy dalej mieli dwie i pół trybuny, a Kraków wzbogaci się o kolejnego szkieletora - tym razem bardziej horyzontalnego.
Wg tych samych radnych przesunięcie środków potrzebnych do wykończenia stadionu uniemożliwi rozpoczęcie realizacji tych wiele ważniejszych inwestycji. A co przeszkadzało ich rozpoczęciu w przeciągu 4 lat?
Trzecia obwodnica - Rondo Ofiar Katynia - pierwszy post o przygotowaniach do rozpoczęcia prac 25/04/ 2005 -
http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=206143
Hala Sportowa Widowiskowa - nawet lepiej 17/05/2004 - "Miasto zdecydowało się na budowę hali widowiskowo-sportowej na Czyżynach, tuż przy Dąbiu. Władze wystąpiły już o pierwsze pozwolenia." -
http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=105785
Centrum Kongresowe - "Prezydent powierzył wczoraj przygotowanie i organizację konkursu przewodniczącemu Miejskiej Komisji Architektoniczno-Urbanistycznej oraz głównemu architektowi miasta" - 9/06/2004 -
http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=110341.
Jeśli są to inwestycje priorytetowe, najważniejsze wg badań, radnych i historii to coś im nie idzie. Nie neguję niezbędności tych inwestycji - ale jeśli coś już zaczęliśmy, to skończmy. A nie zasłaniajmy się "pilnością" niezrealizowanych od prawie dekady (centrum kongresowe po raz pierwszy miało być wybudowane "do roku 2000") inwestycji.
Żeby była jasność - nie twierdzę, że te inwestycje są niepotrzebne. Brak porządnego węzła na Rondzie Ofiar Katynia odczuwam co dzień rano - jednak nie można porzucać rozpoczętej budowy po to by za rok, dwa rozpocząć nową. I co, porzucimy ją za pięć by przejść do następnej?