s1mone napisał(a):

Żadnego.
Ale Wisła Petrescu wcale nie zdobywała mniej punktów niż Wisła Skorży. Styl gry podobny jak teraz.
Różnica polegała na tym, że Legia w tym pamiętnym sezonie, gdy sięgnęła po mistrzostwo miała kupe szczęścia i zdołała naciułać tych punktów jeszcze więcej. No i w tym, że za czasów Dana każdy piłkarz w każdym meczu gryzł trawę bo inaczej Petrescu by go spuścił do rezerw.
Polityka transferowa Wisły za czasów Petrescu nie była super - zgoda. Dolha był u nas gwiazdą, Burns był conajwyżej solidny, Varga wg mnie był niedoceniany, w dodatku koleś był chyba ze szkła. Reszta to niewypały. O wiele bardziej podobała mi się ta za czasów Bednarza. Do teraz uważam, że to był najlepszy dyrektor sportowy jakiego kiedykolwiek mieliśmy.
|
Na Dolhe to postawił dopiero Okuka. Faktem jest jednak, że za Petrescu nie było bimbania na treningach i to właśnie piłkarzynom nie odpowiadało. Później płacz i lament, że granicą trenerzy nie wypuszczają Polaków w pierwszej 11. Petrescu chciał tu namiastkę zachodu, a i tak treningi były dużo lżejsze niż mają w Anglii. Prawda jest jednak taka, że Cupiał słuchał złych doradców i to nam się do dnia dzisiejszego czkawką odbija.