Wyświetl pojedynczy post
jova
Senior Member
 
Od: 07.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#274
Stary 28.10.2009, 09:03
Daruj sobie te psychoanalizy bo tworzysz profile na poziomie horoskopów z pism kobiecych.

Nie komentuję wyników Unirei bo ich nie śledzę. Widziałem tylko urywki z ich meczów z LM, bo oglądam skróty wszystkich spotkań. Nie odzywałem się gdy przegrali i nie wpisywałem się gdy wygrali. Dostali fajną grupę, w której wyraźnie odstaje tylko Sevilla i mogą powalczyć o awans, choć nie będzie łatwo. W przeciwieństwie do Ciebie lub FraMata nie czekam z wypiekami na twarzy na mecze Unirei. Wolę Man U lub inną Barcelonę.
Półtora roku temu umówiłem się bodaj z Czesiem (chyba z nim - w tej chwili już nie mam stuprocentowej pewności) na analizę gry Unirei w Pucharze UEFA. Jego zdaniem Rumuni mieli błysnąć w Europie. Ja przejrzałem ich skład i uznałem, że nie ma na to większej szansy. Unirea rozbiła się na pierwszym rywalu - mocnym wtedy HSV. Od momentu zawarcia umowy z Czesiem, aż do tej chwili gdy piszę tego posta nie wspomniałem o tym. Nie wypomniałem mu tego, nie drwiłem i nie ironizowałem. Wbrew Twoim słowom ja naprawdę nie odczuwam potrzeby odniesienia nad kimś jakiegoś moralnego zwycięstwa.

Przyłączam się do dyskusji gdy ktoś opowiada brednie. Np. twierdzi, że skoro Petrescu odnosi sukcesy w Rumunii to i nas na pewno by mu się udało albo, że Unirea jest bardzo biedna i wydaje mało na transfery, że obecną Wisłę można prosto porównać z Wisłą Petrescu, że budowanie zespołu w Rumunii jest tak samo trudne jak w Polsce, że nasi piłkarze mogliby grać jak Unirea gdyby tylko im się chciało, że za niewypały transferowe Dana odpowiada wyłącznie zarząd, że Wisła Petrescu była świetnie ustawiana taktycznie itd. itp.

Jeśli idzie o przyznawanie się do błędu to nie jest u mnie z tym tak źle. Mogę teraz szybko wymienić kilka swoich spektakularnych pomyłek. Sądziłem, że Sobol będzie solidnym uzupełnieniem składu, a nie wzmocnieniem (po transferze szybko stał się moim ulubionym zawodnikiem). Kpiłem ze Skorży i nie wierzyłem, że będzie w stanie wyciągnąć zespół z kryzysu, ale za swoje słowa przeprosiłem na forum chyba już po Chicago Trophy. Wierzyłem, że Łobodziński w ciągu jednego sezonu dojdzie do wysokiej formy, bo widzę w nim duży jak na naszą ligę potencjał, którego niestety kompletnie nie wykorzystuje. Sądziłem, że transfer Matusiaka może wypalić i, że Kwiek oraz Madej mogą stać się piłkarzami wybitnymi jak na ligowe warunki.

Przyznałbym się do błędnej oceny Petrescu gdybym miał ku temu podstawy. Moja ocena gry Wisły Dana nie zmieniła się. Jak na potencjał tamtego zespołu było słabiutko. Sądziłem, że Dan nie będzie pracował w wielkich klubach, bo jest najwyżej przeciętnym trenerem. Jak dotąd nie pracuje. Zauważałem, że jest w stanie odnieść sukcesy w Rumunii, bo tam nie będzie miał problemów z aklimatyzacją i barierą językową. Wykorzystał słabość potentatów i dokonując wielu transferów zbudował dobry zespół. No i fajnie. To na pewno duże osiągnięcie. Duże, ale nie spektakularne. Unirea nie wyznacza nowej jakości w rumuńskiej piłce. Po prostu dobiła do poziomu czołowych ekip.

"sędziowie tak krytycznie oceniani przez Dana mają zarzuty". Serio? Poproszę ich nazwiska, listę meczów, które zdaniem prokuratury ustawili przeciwko Wiśle i wypowiedzi Dana dotyczące spotkań, za które sędziowie usłyszeli zarzuty.
Nie lubię spekulacji. Tobie najwyraźniej nie przeszkadza opieranie się na domysłach.
Petrescu miał 0 złotych na transfery? Znaczy się, że za Burnsa i Vargę Mielcarski płacił "w naturze"?
"i z braku jakichkolwiek argumentów dowalisz się do tego - że nie sprowadził gwiazd za darmo". Tradycyjnie dla siebie nadinterpretujesz. Nie chodzi o to, że zawodnicy darmowi mieli być gwiazdami. Skoro już się jakiegoś zawodnika sprowadza to powinien się przydać choćby jako rezerwowy. Chiacu, Varga i Thwaite nie byli nam do niczego potrzebni. Nie dość, że byli żenująco słabi, to jeszcze sprowadzono ich na pozycje, które mieliśmy dobrze obsadzone. Po cholerę był nam Chiacu na prawą pomoc gdzie mogli grać Błaszcz, Paulista i Penksa? Po kiego grzyba było nam potrzebnych czterech defensywnych pomocników?
Co do Dolhy to raczej przesadziłem nazywając go chimerycznym. Pamiętam kilka jego frajerskich wtop, ale w większości spotkań bronił pewnie i dobrze.
Odpowiedz cytując