Wyświetl pojedynczy post
legol
Senior Member
 
Od: 11.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#430
Stary 27.10.2009, 15:35
morgenes napisał(a):Wyświetl post
I to jest właśnie najgorsze podejście z możliwych, jakie prezentujesz. Właśnie przez taki minimalizm gramy w niektórych meczach jak gramy. Po co wygrywać po 5:0? A choćby po to, żeby uczyć się walczyć do ostatniego gwizdka, po to, żeby pokazać innym, że Wisła ma mentalność killera, żeby nie uczyć młodych zawodników minimalizmu, właśnie po to. Takie mecze są najlepsze do tego, aby zmusić piłkarzy do maksymalnego wysiłku z teoretycznie słabszym przeciwnikiem, żeby uniknąć wpadek w lidze i pucharach.

A z Twojego podejścia do meczów to się potem taka Levadia Tallin rodzi, "po co wygrać 5:0, liczy się awans"... :/

Grrrr......
Taaa, bo porażka z Levadią jest skutkiem tego że w tamtym sezonie nie wygraliśmy z Lechia II w pucharze polski 6:0 tylko 3:0. Bez jaj problem leży w mentalności, a tej nie zbudujesz wysokim zwycięstwem na kartoflisku w Bytowie... Rozumiem, że można się przyczepiać do braku agresji i walki w meczu ekstraklasy gdzie prowadzimy 1:0 i gramy asekuracyjnie, ale są pewne granice tego narzekactwa.... Lepiej na piłkarzy podziałałaby silna konkurencja w drużynie a nie 5:0 z Bytovia II Drutex Bytów...

Tyle w tym temacie...