wolfy napisał(a):

A skąd się to wszystko wzięło?
Więc skoro my chcemy grać w europejskich pucharach również we wrześniu, a może nawet październiku, to może warto byłoby się na nich wzorować? A nie udawać, że wszystko jest w porządku, nasi piłkarze i trenerzy są boscy, tylko notorycznie pech nas prześladuje.
|
A na czym ma polegać to wzorowanie się? Na kopiowaniu ich polityki transferowej? To nie na naszą kieszeń. Nie jesteśmy w stanie seryjnie zatrudniać sensownych zagranicznych zawodników. Raz na jakiś czas trafi się jakiś Marcelo, Stilić czy inny Chinyama, ale to tylko kropla w morzu Jirsaków, Barretów, Golików, Handziciów, Eltonów i Luizów Juniorów.
wolfy napisał(a):

|
Wiesz, dlaczego w Polsce "nie można się wypromować"? Z mistrza Estonii jak najbardziej, ale u nas już się nie da?
|
Transfer do Almerii
B nazywasz wypromowaniem się?
wolfy napisał(a):

Ja wiem, że jak natrafiasz na słowa Rumunia lub Petrescu to zaczyna się jazda, ale rzeczywistości nie zakrzyczysz. Jesteśmy w piłkarskiej dupie, a nasz były trener - w grupie. Ligi Mistrzów.
Na pitolenie o tym, że rzekomo niezasłużenie, ponieważ miał awans z automatu odpowiem tak - nas zatrzymała Levadia. Mistrz Estonii - kraju z mniej ludnego, niż aglomeracja warszawska. To my nie zasługujemy na grę w żadnych pucharach, skoro nie potrafimy przekonująco pokonać tak słabej drużyny.
Zresztą - jestem jakoś dziwnie spokojny o to, że w lidze rumuńskiej Wisła Skorży nie załapałaby się na podium.
|
Zastanawiam się czy dożyję dnia, gdy przestaniesz zgadywać co miałem ochotę napisać, ale nie napisałem i po prostu nauczysz się czytać.
Nigdzie nie stwierdziłem, że Unirea nie zasłużyła na grę w LM. Chciałem jedynie podkreślić, że ich sytuacja jest wyraźnie inna od naszej. Oni mogą sobie pozwolić na zbudowanie sensownej kadry na puchary, a my nie. Oni wiedzą, że dostaną konkretne pieniądze za mecze w Europie, a my planujemy zakup piłkarzy za 5 dwunasta, tuż przed najważniejszymi meczami sezonu, by nie ryzykować sytuacji, że przeinwestujemy. Kończy się to tak, że w kluczowym meczu sezonu nie możemy nawet zestawić sensownej linii obrony.
Im liga pomogła uzyskać przyzwoity współczynnik przed meczami pucharowymi, a nasza liga ciągnęłaby nas w dół.
Bez zastrzyku gotówki, o którym wspomniał Tofik, rumuński model działania nie sprawdzi się u nas, bo nasza liga narzuca nam inne warunki - to jest rzeczywistość, której nie da się zakrzyczeć.
FraMat napisał(a):

W Unirii? Żebyś się nie zdziwił?
Pozyskują tanich lub darmowych pilkarzy
|
Tanich, ale hurtowo. Zajrzałem na transfermarkt - trzy ostatnie okna to łącznie zakupy na niemal 4 mln Euro. Nie to, że uważam TM za wiarygodną stronę. Zwyczajnie ufam im bardziej niż Tobie.
FraMat napisał(a):

ale ja nie pisze o wchodzeniu do LM tylko o budowie zespołu, który w silnej lidze rumuńskiej tez ma na rozkładzie najlepszych i gra w każdym meczu z zaangażowaniem.
Zauważ, że Unirea nie dlatego gra dobrze, że dostała się do LM (jak twierdza niektórzy psim swędem), ale dlatego wystepuje w LM, bo reprezentuje pewien poziom, do ktorego Wisle brakuje
|
A szybko awansowała na pewien poziom, bo gra w lidze rumuńskiej. Gdyby była skromnym klubem, ale np. z Finlandii oglądałaby LM w TV razem z nami.
Rumuni mają przyzwoitą ligę, a my nie.
Oni mają perspektywy rozwoju, a my mamy dług telefonikowy.
FraMat napisał(a):

W Rumunii piłkarz może się wypromować, bo ich kluby mają zagwarantowaną grę w sensownych fazach pucharów i są na tyle silne by raz na jakiś czas zagrać dobry mecz z jakimś znanym europejskim zespołem.