Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5312
Stary 26.10.2009, 21:21
Moi drodzy, radny Kośmider właśnie zrzucił ostatecznie maskę. Oto kolejna odpowiedź na moje uwagi i kontrargumenty, którą mnie "zaszczyciłł":

Najpierw jednak moje słowa, abyście wiedzieli, o co chodzi i mieli pełen obraz:

Markus do Radnego Kośmidra napisał(a):

Szanowny Panie,

Nie mam zamiaru się Panu narzucać. Proszę jednak na koniec odpowiedzieć, albo przynajmniej
zastanowić się nad następującymi sprawami, o których Pan pisze:

1. W jaki sposób chce Pan uzupełniać przewidywane przez Pana „braki dla nauczycieli, na oświetlenie miasta , policję czy ośrodki zdrowia ” z brakujących i nie wydanych pieniędzy na stadion, jeśli wówczas i tak trzeba je będzie wydać, tyle że na odszkodowania i pokrycie strat wynikłych z zatrzymania inwestycji, robienia audytów itd.? Efekt będzie wówczas tylko taki, że nie będzie ani dokończonego stadionu, ani pieniędzy, które chce Pan oszczędzić, a „„braki dla nauczycieli, na oświetlenie miasta , policję czy ośrodki zdrowia ” będą niemal równie wielkie? Jeśli stadion nie zostanie oddany, długofalowo wydatki miejskie tylko jeszcze mocniej wzrosną, a nie spadną.
2. Dlaczego to mecz z drużynami z Gruzji i Estonii Pańskim zdaniem bardziej budują markę Wisły niż mecze np.: z Schalke 04, Interem, Barceloną, Realem, Parmą, Lazio? I mają większe znaczenie dla rozwoju klubu i promocji miasta? To ma być jakiś argument, czy zwykła złośliwość?
3. Co stoi na przeszkodzie, aby audyt, rozliczenie tej inwestycji, pociągnięcie do odpowiedzialności za błędy Majchrowskiego i Obtułowicza przeprowadzić dopiero po zabezpieczeniu środków na dalszą budowę stadionu i ukończeniu go? I gdyby wówczas wykazał jakieś nieprawidłowości, w ubieganiu się przez miasto o ewentualne zadośćuczynienie, zwrot części kosztów, odszkodowania?
4. Czy naprawdę, wbrew publicznie dostępnym badaniom i różnym danym (część już poprzednio przytoczyłem) wierzy Pan, że „sprawa stadionu Wisły dotyczy kilku ,może kilkunastu tysięcy mieszkańców Krakowa”? Że tylko tej grupie zależy na porządnym, ukończonym stadionie w naszym mieście, którego nie będą musieli się wstydzić? Pan myśli, że stadion to obiekt ważny jedynie dla grupki fanatycznych kibiców? Gdzie są te rzekome tłumy obywateli, którzy woleliby „Trzecią obwodnicę , Centrum Kongresowe , czy Szybki Tramwaj”? I dlaczego te oczekiwania mają być ważniejsze? W Krakowie są jacyś obywatele drugiej kategorii?
5. Czy naprawdę chce Pan, abym uwierzył, podobnie jak inni obywatele miasta, że ewentualne dodatkowe wydanie na stadion 80-100 mln zł (takie sumy też się pojawiają), sprawi, że miasto, o kilkadziesiąt razy większym budżecie zbankrutuje i „wszystko stanie”? Jeśli tak, to ma Pan bardzo marne zdanie albo o mnie, albo jest Pan po prostu tragicznym ekonomistą. Już nie będę powoływał się na przykłady innych miast i zwiększających się też tam kosztów budowy stadionów – Poznań, Wrocław, Warszawa naprawdę nie bankrutują, pod presją terminów znajdują brakujące, niezbędne środki i nie rozpoczynają z tego powodu panicznych audytów, choć i ich projekty mają braki..
6. Jeszcze a propos Euro2012 i Pańskiego dopiska „Poznań, Wrocław, Warszawa czy Gdańsk mają pewność, że będą tam rozgrywane mecze Euro 2012. W Krakowie niestety meczów Euro 2012 nie będzie” . Nawet jeśli, to przecież nie przekreśla sensu i opłacalności budowy stadionu. Jego nie stawia się tylko z myślą o jednym turnieju, jednych mistrzostwach, lecz na lata. Nie ma zastosowania wyłącznie przez miesiąc czasu w 2012, czy jakimkolwiek innym roku. Może być Pan pewien, za sprawą pozycji, którą Wisła zajmuje w polskiej piłce, że w Krakowie zostanie rozegranych w ciągu najbliższych lat znacznie więcej spotkań piłkarskich z markowymi rywalami, promujących miasto, niż podczas całego Euro 2012 w Poznaniu, Warszawie, Gdańsku, czy Wrocławiu. Skąd to wiadomo? Bo już takie mecze były i to wiele razy – wystarczy spojrzeć na ostatnie 10 lat historii Wisły.
I odpowiedź:

Radny Kośmider napisał(a):
To naprawdę ostatnia odpowiedź,wygląda na to,że tylko ja podjąłem
rozmowę.W konkretnych sprawach :
Ad.1 - Zapewniam Pana,że koszty autytów i strat wynikłych z zatrzymania inwestycji to miliony a koszty kontynuacji to setki milionów.
Ad.2 - O meczach z Schalke czy Barceloną zapomniałem , o Gruzji i Estonii i związanych z tym kompromitacji Wisły pamiętam . Niestety ... . O Lazio wolę nie pamiętać, Misiek źle mi się kojarzy !
Ad3 - Pewnie tak będzie ,nie chcemy rozgrzebanej inwestycji ale i nie chcemy studni bez dna. A pociąganie do odpowiedzialności Majchrowskiego i Obtuowicza ? Wolne żarty , pewnie będzie Pan na niego głosował i za rok czy dwa będzie to samo !
Ad.4 -Tak , proszę Pana, zdecydowanie uważam, że sprawa stadionu jest , wg wielu badań sprawą co najmniej trzeciorzędną, a nawet czwartorzędną. Tak mówią wszystkie badania i grono głośnych kibiców tego nie zmieni.Gdyby tylko kierować się sondażami to stadionu i Wisły, i Cracovii by nie było. Mieliśmy nadzieję na Euro i dlatego porwaliśmy się na te inwestycje
Ad.5 Wrocław, Poznań, Gdańsk , Warszawa mają Euro 2012, Kraków nie. Kraków ma zadłużenie maksymalne , inne miasta nie. Krakowowi brakuje do zamknięcia wieloletniego budżetu około 900 milionów złotych, innym 200-300 milionów . Sytuacja może być dramatyczna, jak autobusy i tramwaje zaczną jeździć 2 razy rzadziej , jak zamkniemy jeden czy dwa szpitale to naprawdę problem stadionu stanie się błachy.
Ad.6- Jestem trochę starszy niż Pan i pamiętam wielkie mecze na stadionie Wisły . ostatnio pamiętam Gruzję i Estonię i Azerbejdżan ( nie doszły ) . Taka jest rzeczywistość. Znam osobiście Cupiała i wydaje mi się ,że jeżeli najbliższy sezon nic nie da - sprzeda on Wisłę , nawet ze stratą. I nie pomogą krzyki kibiców. Piłka na całym świecie jest biznesem , ale nie w Polsce.
Jeszcze raz , wydaje mi się ,że tylko ja podjąłem rozmowę z Panem. Myślę że na teraz starczy . Różnimy się , dla mnie sport i Wisła jest jednym z tematów, jednym z oczekujących pieniędzy. Dla Pana jest wszystkim . I trudno. Proszę bardzo nie odpowiadać , na tym musimy skończyć naszą , skądinąd pouczającą dla mnie rozmowę
.
Z poważaniem
Bogusław Kośmider
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując